zeki - 6 maja '11r. 16:40
@Grzegorz
ofc magnat i właściciel ziemski to co innego. Ciut nieprecyzyjnie napisałem ale o podział na szlachtę bez ziemi i z ziemią mi chodziło co mam nadzieję choć trochę widać.
To połączenie marszałka i Konstytucji to i ja wykoncypowałem ale naciągane to jest jak dla mnie.
Ja bym bronił jednak tezy, że demokracja została ograniczona. Prawo wyborcze straciła kupa tych co je dotychczas posiadali. Jasne, że warunki wtedy były inne ale jak ktoś trąbi, że to było zwycięstwo demokracji to i argument, że jednak nie bardzo paść musi. Gdyby na siłę nie starano się nas przekonywać, że to był bardzo demokratyczny akt prawny to by i takiej odpowiedzi nie było. Bardzo podoba mi się określenie "reforma systemu politycznego" i to jest IMHO najwłaściwsze określenie dla tego co wprowadzono. Po akcie prawnym prodemokratycznym spodziewałbym się, że do grona szlachty posiadającej ziemię dołączyłby choćby mieszczan posiadających nieraz pokaźną własność.
Co do króla to w pewnym sensie jego władza została wzmocniona - wszak od teraz przestała obowiązywać elekcja a wprowadzono dziedziczność (jakże demokratyczną :P) To uniezależniło króla od kaprysów szlachty. Podobnie zresztą inne przepisy i w tym sensie bym rozumiał to wzmocnienie.
Generalnie konstytucja była ok. Krok w dobrą stronę (ja jestem przeciwnikiem demokracji). Choćby wolność osobista jaką gwarantowała Konstytucja
"...a chcąc jak najskuteczniej zachęcić pomnożenie ludności krajowej, ogłaszamy wolność zupełną dla wszystkich ludzi tak nowo przybywających, jako i tych, którzy by pierwej z kraju oddaliwszy się, teraz do Ojczyzny powrócić chcieli, tak dalece, iż każdy człowiek do państw Rzeczypospolitej nowo z którejkolwiek strony przybyły lub powracający, jak tylko stanie nogą na ziemi polskiej, wolnym jest zupełnie użyć przemysłu swego jak i gdzie chce, wolny jest czynić umowy na osiadłość, robociznę lub czynsze, jak i dopóki się umówi, wolny jest osiadać w mieście lub na wsiach, wolny jest mieszkać w Polszcze lub do kraju, do którego zechce, powrócić, uczyniwszy zadosyć obowiązkom, które dobrowolnie na siebie przyjął."
A dziś żal gadać. Spróbuj człowieku własną działalność prowadzić to zobaczysz jaki "wolny" jesteś :/