29 lipca '10r.
Fundacja Karta z Dziejów, upamiętniająca obecność Żydów w historii i kulturze Polski, chce zafundować Górze Kalwarii pomnik Adama i Ewy. Burmistrz i radni są „za”, mieszkańcy mają mieszane uczucia.
Istniejąca od 1991 r. fundacja do tej pory obdarowała rzeźbami znanego artysty prof. Gustawa Zemły Łódź, Warszawę, Zamość i Szydłów (woj. świętokrzyskie). Wszystkie dzieła czerpią tematykę ze Starego Testamentu. „Szukamy inspiracji we wspólnych korzeniach” – objaśnia fundacja.
Adama i Ewę zaprojektował Bronisław Krzysztof, światowej sławy rzeźbiarz. Fundacja zamierza przekazać płaskorzeźbę „społeczności, w której historię wpisana jest historia narodu żydowskiego”. – To jest sprawdzian, czy Góra Kalwaria jest zainteresowana. Ale nic na siłę. Jest wiele miejscowości w Polsce, które byłyby szczęśliwe z powodu lokalizacji takiego pomnika – mówi „NW” Andrzej Mauberg, wiceprezes fundacji. Tłumaczy, że Góra Kalwaria jest na liście jego organizacji od lat. Między innymi dlatego, że ostatni cadyk Abraham Mordechaj Alter był tu postacią niezwykle znaną i wpływową, a przed wojną Żydzi stanowili połowę mieszkańców miasta.
Trudno wyprzeć się historii
Na usytuowanie pomnika w centrum miasta wstępnie zgodziły się – bez głosu sprzeciwu – komisje rady miejskiej. O opinię w tej sprawie poprosiła radnych burmistrz Barbara Samborska. – Nie będziemy się wypierać, że mieszkała u nas tak duża społeczność żydowska – tłumaczy „NW” burmistrz.
– Rzeźba to dobry pomysł. Powinniśmy iść w tym kierunku, otwierać się na turystykę, bo ona wiele zmienia – uważa szef Komisji Gospodarki Komunalnej i Porządku Publicznego Andrzej Posiewka. Podobnie myśli Wojciech Szynkiewicz, przewodniczący Komisji Rolnictwa, Ochrony Środowiska i Handlu: – Skoro była tu społeczność żydowska, trudno jej odmówić postawienia pomnika.
Entuzjastycznie do pomysłu podchodzi Ewa Morawiec, kierująca Komisją Finansów i Rozwoju. – Kocham różnorodność kulturową Góry Kalwarii, dlatego jestem bardzo za tą inicjatywą – tłumaczy. W kwietniu wraz z Barbarą Samborską była gościem Ambasady Izraela, gdzie obchodzono rocznicę powstania państwa izraelskiego. – Podczas rozmów dowiedzieliśmy się, że wiele fundacji chciałoby zaistnieć w Górze Kalwarii, na przykład zorganizować festiwal kultury żydowskiej. Myślę, że usytuowanie pomnika będzie pierwszym krokiem w tym kierunku – uważa Morawiec.
Jednak nie wszyscy są tak pozytywnie nastawieni do pomysłu budowy pomnika. Przeciwnikiem jest jeden z ocalałych z Zagłady członków społeczności żydowskiej w Górze Kalwarii, 94-letni Henryk Prajs. – Czemu to ma służyć, co taka tablica da? Najpiękniejszym, żywym pomnikiem jest ocalała bożnica, jedyna taka w Polsce. Tu sobie przyjeżdżają pielgrzymi, mogą się pomodlić, nikt im nie przeszkadza. A na skwerku, cokolwiek byśmy zrobili, to przyjdą w nocy i zniszczą, pomażą. Nie z powodu antysemityzmu, tylko z głupoty – uważa.
Niby to darowizna, ale...
W marcu przyjęcia płaskorzeźby odmówił samorząd Płońska, w którym urodził się Dawid Ben Gurion, założyciel państwa Izrael i jego pierwszy premier. Mimo apelu burmistrza dziesiątka radnych powiedziała pomnikowi „nie”. – Ostatecznie poszło o to, że miasto miało zapłacić 10 tys. zł za betonowy cokół pomnika. Tyle kosztuje fundament małego domu. Nie podobało nam się, że pomnik to darowizna, a tyle mamy zapłacić – wyjaśnia przewodniczący rady miejskiej Płońska Zygmunt Aleksandrowicz, który głosował „przeciw”.
W czasie długiej dyskusji radni wskazywali, że w mieście jest wiele innych pomników, o które się nie dba i zarasta je trawa. – To jest przestępstwo przeciw miastu – grzmiał burmistrz Andrzej Pietrasik, gdy radni nie postąpili po jego myśli.
Andrzej Mauberg z Karty z Dziejów potwierdza w rozmowie z „NW”, że przyjęcie płaskorzeźby wiąże się z pewnymi wydatkami z kasy miasta. – My finansujemy tylko zakup dzieła. Infrastrukturą zajmuje się samorząd. Góra Kalwaria to bogata gmina, dlatego myślę, że ją na to stać – uważa.
O technicznych szczegółach burmistrz będzie rozmawiać z wiceprezesem fundacji 5 sierpnia.
Wolałbym narodowego bohatera
Samborska zaproponowała fundacji, by pomnik został usytuowany na skwerku przy ul. ks. Sajny. Przedstawiciele organizacji oraz autor rzeźby obejrzeli plac i lokalizacja przypadła im do gustu. Ale najbliżsi sąsiedzi skwerku, z kamienicy przy ul. ks. Sajny 11, zachwyceni nie są. – Pomysł jest marny. Jaką my będziemy mieli z tego korzyść? Ulice nam będą zamykać, jak pielgrzymów się najedzie. Nie będzie można normalnie z dzieckiem wyjść przed dom – krytykuje Darek, młody mężczyzna. – Mają swoją bożnicę, to niech tam tablicę stawiają. Ja bym tu widział raczej pomnik jakiegoś narodowego bohatera – mówi.
Inna nasza rozmówczyni, Małgorzata, wskazuje: – Niech pani burmistrz przyjmuje delegacje z Izraela na skwerku przed ratuszem, a nie tu. A nasz plac niech w końcu doprowadzą do porządku.
– Nie sztuka coś zrobić, ale tego potem dopilnować. A nie tak jak teraz: przyjdzie młodzież, tratuje kwiatki, a policjanci czy strażnicy miejscy przejeżdżają i udają, że niczego nie widzą – komentuje kobieta, która spaceruje po skwerku z wnukiem.
Emerytom Andrzejowi i Jerzemu z kamienicy przy ul. ks. Sajny 7, która przed wojną w całości była zamieszkana przez Żydów, pomysł budowy pomnika „nie przeszkadza”. – Niech sobie stawiają. Coś muszą robić, bo w tej Górze nic nie ma – przekonuje pan Jerzy. – Żydzi też ludzie, a skoro tu żyli... – dodaje pan Andrzej.
źródło: Gazeta "Nad Wisłą"
autor: Piotr Chmielewski
Historia - 29 lipca '10r. 14:33
Wraca stare; WASZE RYNSZTOKI I ULICE, A NASZE KAMIENICE.
Totalny koniunkturalizm ze strony radnych z Czerska. A postawcie sobie to w Czersku na skwerze.
O co w tym wszystkim chodzi? Napewno nie o polepszenie sytuacji w Cadyk City.
Chodzi o przypodobanie się lobby żydowskiemu w RP, chodzi o kasę. Bo przecież nie wiadomo o co w tym wszystkim chodzi.
Paranoja burmistrzowej i jej dworu sięga dziś Góry Synaj.
Arogancja, głupota, prywata tych urzędników dyskredytuje ich w ubieganiu się o mandat na następną kadencję. 90% ich tzw. działalnosci, to działania pozorowane, co widać na codzień.
Dyletanctwo i egocentryzm, ach i och.
Mieszkańcy nie badżcie naiwni.
To jest Polska, Nasza Ojczyzna, mamy swoich Bohaterów, którzy są po stokroć bardziej zasłużeni, godni pamięci, aniżeli społecznośc żydowska, której wartość w budowie Polski jest kontrowersyjna, a obecnie karygodna,
Tak na zakończenie; a może by tak zaproponować decydentom z Góry Kalwarii, aby w ramach tego żydowskiego partnerstwa władze Tel Awiwu wydały zgodę na postawienie polskiego pomnika na którymś ze skwerów.
He, he nie doczekanie wasze goje; brzmiała by odpowiedż.
niemieszkanec - 1 sierpnia '10r. 22:40
@Historia
Wiesz co, ja generalnie bardzo lubię takie teksty, (jak ten Twój) - mówiąc szczerze - zawsze w takich razach zastanawiam się, czy ktoś robi sobie ze mnie (i innych) jaja, czy naprawdę tak myśli?
Ale na wszelki wypadek potraktuję ten tekst poważnie.
Po pierwsze więc: Rozumiem, że Ty znasz jakiś przykład i potrafisz sensownie uzasadnić, że "światowe żydostwo jest siłą sprawczą wielu konfliktów i ograbiania Narodów"? Podaj choć JEDEN przykład takiego konfliktu (poza Gazą oczywiście) - chętnie się dowiem.
Po drugie: czy Ty na prawdę sądzisz, że można sobie wymyślić i próbować zrealizować plan zniszczenia gospodarczo 40 milionowego kraju w środku Europy? Czy wyobrażasz sobie jakich środków trzeba by użyć?
Podpowiem Ci tylko, że największa gospodarczo, światowa potęga jaką bez wątpienia są (właśnie w większości żydowskie) USA od paru lat nie mogą dać sobie rady z kilkudziesięcioma tysiącami pasztuńskich poganiaczy kóz!
A jeśli Żydzi są tak potężni i mają taką moc sprawczą, żeby doprowadzić do upadku taki kraj jak Polska (choć nie wiem po co mieliby to robić?), to mam wrażenie, że o Palestynie, (którą sam tu przywołujesz) już byśmy nie pamiętali, że kiedykolwiek istniała.
Po trzecie: gdyby wywołanie "wielkiej katastrofy gospodarczej" w jakimś państwie było takie proste, to po jaką cholerę ktokolwiek zawracałby sobie głowę wysyłaniem wojska? Zastanów się nad tym.
I wreszcie: zastanawiam się, skąd akurat Ty (wnioskuję, że niewtajemniczony, w Żydowskie spiski) wiesz, że "katastrofa gospodarcza" nastąpi "NIEBAWEM"? Ktoś Ci o tym powiedział, czy jak?
A na koniec: daj mi jeden dobry powód - po co mieli by (ci Żydzi) to w ogóle robić?
Pozdrawiam
zeki - 3 sierpnia '10r. 15:46
Kilka uwag, które mi się nasuwają
1 Społeczność żydowska mieszkała u naszej mieścinie przez ponad 100 lat. Nie ma co wypierać się tego jak żaba grzmotu.
2 Czy taka forma pomnika jest odpowiednia? Losy górskich Żydów potoczyły się tragicznie. Czy zatem scenka rodzajowa jaką się nam proponuje to jest najlepszy pomysł?
3 Jeśli uznamy, że pomysł z Adamem i Ewą może być upamiętnieniem mieszkających tu onegdaj Żydów to czy ta akurat lokalizacja (skwerek na Sajny) jest odpowiednia. Chciałbym przypomnieć, że w tym rejonie naszego miasta było w czasie wojny getto.
4 Kto za to zapłaci? Postument 10 000, rewitalizacja skwerka kolejny szmal? W kontekście szumnie wykonywanego skwerka za CPNem to chyba jakaś kpina. Chyba, że postawić to na kamieniu w miejscu takim jakie jest teraz. Tylko czy o to chodzi?
5 Kto zadba o to żeby jakiś debil następnego dnia po odsłonięciu nie napisał na tymże pomniku „jude raus” albo jakiej gwiazdy Dawida na stryczku nie namazał? Nasza policja czy może straż miejska? A może kto fundnie monitoring? Albo ochronę całodobową?
6 Czy nasze władze są w stanie zagwarantować błyskawiczną renowację pomnika w przypadku jego zniszczenia? Obawiam się, że durne napisy/rysunki będą widniały miesiącami i jak to o nas będzie świadczyło?
Podsumowując: moim skromnym zdaniem propozycja takiego pomnika pasuje do naszego miasta jak pięść do oka. Ani to wyglądu nie ma odpowiedniego ani miejsca nie mamy żeby coś takiego jak nam zaproponowano postawić.
Generalnie patrząc na doświadczenia z Płońska uważam działalność wymienionej fundacji za mocno kontrowersyjną. To jakaś marna prowokacja żeby za wszelką cenę udowodnić nasz antysemityzm! Niby się nam coś daje ale musimy kasy kupę wyłożyć. A jak nam się nie spodoba czy środków nie będzie to jesteśmy judeofobami? Jak coś dawać to kompletne niech będzie a nie jakieś części.