28 kwietnia '11r.
Rada miejska powołała speckomisję, która ma ułatwić dojazd do stolicy i poruszanie się po Górze Kalwarii.
Doraźna Komisja ds. Rozwiązywania Problemów Komunikacyjnych w Mieście i Gminie Góra Kalwaria – tak oficjalnie nazywa się to gremium.
Komisja wespół z zaproszonymi do współpracy sąsiednimi samorządami ma podejmować działania zmierzające do budowy obwodnicy drogi Grójec – Mińsk Mazowiecki oraz przebudowy dróg Piaseczno – Góra Kalwaria i Konstancin-Jeziorna – Góra Kalwaria. Jej zadaniem jest też inspirowanie odpowiednich instytucji do podejmowania doraźnych czynności, które poprawią płynność ruchu w samej Górze Kalwarii, i wspieranie burmistrza w działaniach zmierzających do poprawy komunikacji drogowej i kolejowej.
– Zależy mi, żeby to było ciało, które stale będzie miało kontrolę nad tym, co dzieje się z kluczowymi dla naszej gminy inwestycjami komunikacyjnymi. Przykład? W grudniu minister infrastruktury zmienił listę priorytetowych inwestycji drogowych na najbliższe lata. Do ministerstwa przybyły delegacje z zainteresowanych gmin, tylko z Góry Kalwarii nie było nikogo – mówi w rozmowie z „Nad Wisłą” szef rady miejskiej Zbigniew Bugno.
– Oczekuję, że ta komisja będzie pilnować nie tylko sprawy obwodnicy, ale zaproponuje też rozwiązania, które poprawią komunikację w mieście – uzupełnia.
Skończyć z bajdurzeniem
W skład speckomisji weszło sześcioro radnych (Jacek Gliński, Zenon Nadstawny, Andrzej Posiewka z Łubnej, Dariusz Rytko, Karol Stróż i Dorota Pyszyńska, która będzie przewodniczącą).
– Na pewno z naszymi problemami komunikacyjnymi postaramy się dotrzeć do jak największej liczby kluczowych instytucji – Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, Ministerstwa Infrastruktury – oraz osób, przede wszystkim parlamentarzystów – zapowiada Dorota Pyszyńska. Czy komisja będzie inicjować protest? Pyszyńska dwa lata temu współorganizowała blokadę ronda. – Może i tak, ale to akurat jest zorganizować najłatwiej – odpowiada.
W docieraniu do decydentów komisja zrobiła już pierwszy, istotny krok. Burmistrz Dariusz Zieliński i Dorota Pyszyńska spotkali się z Lechem Witeckim, głównym dyrektorem GDDKiA. – Zależało mi na tym spotkaniu, bo odniosłem wrażenie, że przez ostatnie lata słyszeliśmy bajdurzenie. Podawano nam informacje na temat rozwoju sieci dróg, nie opierając się na żadnych danych – argumentuje Zieliński.
Od Witeckiego samorządowcy usłyszeli, że przebudowa drogi nr 79 (Piaseczno – Góra Kalwaria) znajduje się w planach GDDKiA oraz rządu w załączniku „do realizacji po roku 2013”. – A co to znaczy „po roku 2013?” – pytali goście z Góry Kalwarii. Lech Witecki podobno nie potrafił odpowiedzieć.
Łyżka miodu
Faktem jest, że inwestycja jest już przygotowana i GDDKiA pozostaje złożyć do wojewody wniosek o wydanie tzw. zezwolenia na realizację inwestycji drogowej (ZRID). Ale na razie dyrektor Witecki o ten dokument nie występuje, bo musi mieć zagwarantowane fundusze przynajmniej na dokończenie wykupu terenów pod szerszą „79” (po wydaniu ZRID grunty pod drogę przechodzą na własność państwa i trzeba wypłacić za nie odszkodowania).
W czasie rozmowy z samorządowcami z Góry Kalwarii szef GDDKiA do beczki dziegciu dołożył łyżkę miodu. Zdradził, że jest nadzieja na większe pieniądze na budowę kluczowych dróg i obwodnic. Witecki liczy, że dodatkowe pieniądze z Unii pojawią się podczas polskiej prezydencji (czyli w drugiej połowie tego roku) i w wyniku wprowadzenia opłaty, którą od 1 lipca mają zostać obciążeni przewoźnicy poruszający się po drogach lepszej klasy.
Górskokalwaryjska speckomisja ma systematycznie składać publiczne sprawozdanie ze swych działań.
Piotr Chmielewski
Gazeta "Nad Wisłą"
Obwodnica TAK - 29 kwietnia '11r. 10:03
A gdzie się podziewają radny Sejmiku Mazowieckiego Baj Baj korki oraz radny powiatu piaseczyńskiego Strzyżewski. To są główni działacze Platformy Obywatelskiej w Górze Kalwarii, którzy w czasie kampanii obiecywali rozwiązanie problemu z obwodnicą. Teraz są przy władzy, więc pytam ile razy spotkali się ze swoim partyjnym kolegą Grabarczykiem (Minister Infrastruktury) w celu lobbowania za obwodnicą Góry Kalwarii. W czasie kampanii łatwo było się im ściskać z Ministrem Infrastruktury. Z Wojewodą Mazowieckim (także z PO) też sobie fotki pstrykali i co z tego wyniknęło. Panowie minęło 5 miesięcy od wyborów, do roboty wreszcie.
Wszyscy radni koalicyjni i opozycyjni muszą lobbować za budową obwodnicy. A panowie z PO tym bardziej niech się wykażą znajomościami. PO jest teraz przy władzy. Każdy wie jak się załatwia te sprawy, jak się tego nie wychodzi w gabinetach Ministerstwa Infrastruktury i GDAKI to nic z tego nie będzie. W Warszawie muszą wiedzieć, że nam zależy na budowie tej drogi.
Z kolei dobrze, że Karol Stróż (też z PO) trafił do tej Komisji, niech bierze legitymację partyjną i do Warszawy negocjować z Grabarczykiem. Przy następnej wizycie w GDACE i u Grabarczyka niech burmistrz go weźmie ze sobą.
KR - 29 kwietnia '11r. 10:39
Zgodnie z „Programem Budowy Dróg Krajowych na lata 2011-2015” przyjętym uchwałą Rady Ministrów w dniu 25 stycznia 2011r., budowa obwodnicy Góry Kalwarii na dk. nr 50/79 wraz z dojazdem do granic miasta Warszawa przewidywana jest po roku 2013! (str. 42 ww. dokumentu). Według danych Ministerstwa Infrastruktury orientacyjny koszt ww. inwestycji o długości ok. 22,7 km wynosi ok. 1,6 mld zł. Budowa samej obwodnicy GK bez dróg dojazdowych to ok. 9 km.
Dyrektor Witecki z GDDKiA, mówiąc "po 2013", miał na myśli zakończenie perspektywy finansowej Unii Europejskiej na lata 2007-2013. W ramach obecnie dostępnych środków unijnych budowana jest w woj. mazowieckim m.in. obwodnica Żyrardowa (15 km, ok. 230 mln zł), obwodnica Serocka (ok. 240 mln zł), obwodnica Mszczonowa. Oczywiście są to inwetycje realizowane przez GDDKiA, ale gminy zapewne bardzo zabiegały o te inwestycje w Ministertswie Infrastruktury i udało się!!!!
Zatem, co pozostaje naszej gminie? Ponieważ środki unijne na inwestycje drogowe do końca 2013 roku zostały już raczej rozdysponowane, władze gminy powinny podjąc wszelkie starania aby budowa obwodnicy została ujęta w ramach kolejnej perspektywy finansowej UE na lata 2014-2020. Ponadto, należy wykazać zainteresowanie ww. przedsięwzięciem i we własnym zakresie interweniować u Ministra Infrastruktury o zarezerwowanie środków unijnych. Warto równiez aby budowa obwodnicy miała swojego "opiekuna", który ma wysoką pozycję w sejmie, rządzie i będzie optował za szybką realizacją tej inwestycji. Czy poseł J. Piechociński nie byłby tutaj idealnym kandydatem?
Ponieważ wcześniej gmina nie podjęła skutecznych działań aby budowa obwodnicy doszła co skutku, trzeba już teraz podjąć kroki w celu zarezerwowania środków UE na realizację tego przedsięwzięcia. Żeby znowu nie było za późno!!!!!!
Jeżeli speckomisja potrzebuje eksperta w zakresie środków UE i infrastruktury drogowej, służę pomocą, dla dobra GK i jej mieszkańców.