Piłat rozmówi się z ludem wierszem. A Paweł Królak spróbuje przekazać duchowe cierpienie Chrystusa.
Za miesiąc obejrzymy lekko zmienione Misterium Męki Pańskiej. Trwają próby do drugiego we współczesnej historii Góry Kalwarii plenerowego spektaklu sakralnego. Ostatnie chwile z życia Jezusa zostaną odtworzone w centrum miasta 17 kwietnia.
– Tegoroczne Misterium będzie miało większy rozmach niż poprzednie, zaangażowaliśmy w nie więcej osób – zdradza „NW” inicjator przedsięwzięcia ks. Wojciech Skóra, na co dzień kustosz Wieczernika na Mariankach.
Już w najbliższą niedzielę każdy będzie miał szansę wesprzeć to wyjątkowe dzieło. Przy kościołach w mieście odtwórcy misteryjnych ról będą kwestować, a uzyskany dochód przeznaczony zostanie na montaż scen i nagłośnienie.
Rym i więcej pieśni
W niedzielę w nowym klasztorze na Mariankach przyglądaliśmy się próbie Pasji. Aktorzy – ludzie, których na co dzień mijamy na ulicy czy spotykamy w sklepie – po raz pierwszy od roku wdziali stroje z czasów dwunastu apostołów. Mężczyźni rozpoczęli też zapuszczanie bród. Komu się nie uda, przyklei sztuczną.
W Niedzielę Palmową zobaczymy nie to samo widowisko co przed rokiem. Misterium rozwinięto o dodatkową scenę. Jej bohaterem będzie wypierający się Chrystusa Szymon Piotr.
Przed odtwórcami ról postawiono tym razem zadanie przyswojenia sobie na nowo wszystkich wypowiadanych kwestii. Poprzedniej wiosny mówili językiem dawnym, opartym o scenariusz Pasji powstały w 1931 roku. Za miesiąc usłyszymy rymowaną wersję Misterium. Nowy scenariusz napisał od podstaw bard Jacek Kowalski, który rok temu był autorem pieśni towarzyszących męce Chrystusa.
– Pan Jacek skomponował też dodatkowe pieśni, aby tym razem zabrzmiały już przy każdej stacji – mówi Łukasz Głodek, reżyser spektaklu.
Widzowie usłyszą zatem nową pieśń płaczących niewiast, św. Piotra oraz utwór, który będzie potęgować napięcie przy odsłanianiu krzyży na Golgocie. Jak zaznacza ks. Wojciech Skóra, po ubiegłorocznych uwagach publiczności, że zakończenie Misterium przygotowane przy kościele Na Górce zasłaniały drzewa, tym razem Góra Czaszki wyrośnie na ulicy. – To będzie spore wyzwanie dla konstruktorów – uważa kustosz Wieczernika.
Aby w czasie całego przedstawienia widzowie zobaczyli więcej, wszystkie sceny zostaną podwyższone o kilkadziesiąt centymetrów. A kamerzyści i fotoreporterzy zostaną skupieni w wydzielonych miejscach, by mieli dobrą widoczności i jednocześnie nie przeszkadzali wiernym.
Obsada większości głównych ról się nie zmieniła. Aktorów jest 35. Nowe osoby stworzą „lud jerozolimski”, który zażąda ukrzyżowania Jezusa i wypuszczenia Barabasza. Chór, który rok temu pełnił rolę gawiedzi, skupi się na śpiewie i zasiądzie w namiocie obok zespołu Jacka Kowalskiego. Przybędzie też rzymskich legionistów – przejście Królowi w cierniowej koronie utoruje 20 pretorian, dwa razy więcej niż przed rokiem.
Żyć Jezusem
W rolę Chrystusa ponownie wcieli się chwalony po zeszłorocznym Misterium Paweł Królak, 30-letni mieszkaniec Piaseczna, na co dzień pracownik serwisu motoryzacyjnego. Przy czym zwrot „wcieli się” nie jest tu może najwłaściwszy, bo aktor na kilkadziesiąt minut chce się Chrystusem stać. Pracuje nad tym od tygodni, modli się, medytuje (znajomi mówią, że aż emanuje wiarą).
– Zdecydowanie chciałbym bardziej wniknąć w osobę Jezusa, mniej Go grać, a bardziej Nim żyć. Zależy mi na pokazaniu duchowej męki Chrystusa, Jego samotności, odrzucenia, nie tylko cierpienia cielesnego – objaśnia Paweł Królak.
Misterium będzie miało też inne gwiazdy – zwierzęce. W spektaklu weźmie udział przywieziona z Czarnego Lasu oślica Jagoda. Nie jest debiutantką. Jako jedyny osiołek uczestniczyła w Orszaku Trzech Króli, który 6 stycznia przeszedł ulicami Starego i Nowego Miasta w Warszawie.
Powstał też pomysł, by św. Piotrowi na scenie towarzyszył kogut. Ale ponieważ do piania nikt go niestety nie potrafi zmusić, rozlegnie się ono z głośników.
Piotr Chmielewski
Gazeta "Nad Wisłą"
Komentarze
zaciekawiony- 20 marca '11r. 20:36
"ks. Wojciech Skóra "
czy to ten co był kibicem na Krzakach ?
a może uczestnikiem ?
___- 20 marca '11r. 21:45
ZACIEKAWIONY
Ty weź się zastanów a potem się pytaj. Widać że nie żyjesz tą Parafią, więc po co to pytanie?
Len- 20 marca '11r. 22:08
kocham ta bajkę :)
dziad kalwaryjski- 21 marca '11r. 05:32
Trudno nazwać wydarzenie historyczne bajką :). Można nie wierzyć w boskość Jezusa ale negować jego istnienie historyczne jest niesamowitym głupstwem mając tak obszerny materiał biograficzny spisany nawet przez historyków niechrześcijańskich jak np. Flawiusza
zaciekawiony- 21 marca '11r. 08:53
gdybym miał pewność miałbym wybór albo gorliwie uczestniczyć ,albo pojechać na ryby ?
.- 21 marca '11r. 11:11
ja ludzi który w nią wierzą
z - 21 marca '11r. 11:12
ksiądz skin to ten od miasteczka biblijnego
White...!!!- 21 marca '11r. 15:38
"Patrzcie, co bajka o Jezusie Chrystusie dla nas zrobiła". Papież Leon X.
poganin- 21 marca '11r. 17:25
znam ten cytat.
papież Leon X oświadczył :
'Świat dobrze wie,
jak wspaniale bajka o Chrystusie przysłużyła się nam''.
c5h4o3n4- 21 marca '11r. 21:42
Na pewno przybędzie dużo luda ,czy zatem o kibel-kach ktoś POmyślał ?
zeki- 21 marca '11r. 22:53
wrzuciłem ten cytat w googlawkę - same fora wywala i to nie najwyższych lotów :P
Komentarz użytkownika tu z dn. 22 marca '11r. 09:09 został ukryty z powodu naruszania zasad forum.
gość- 22 marca '11r. 13:29
Ci, którzy nie wierzą w Jezusa niech sie nie wypowiadają, bo marnościa jest to co wnoszą na to forum. Poszukajcie sobie satanistycznych stron i tam rozkoszujcie się swoimi wypowiedziami...
hmmmmmm...- 22 marca '11r. 19:17
ciekawe czy jakby mi ktos tate powiesił na krzyżu czy bym to upamiętniał robiąc taie przedstawienia....:/
kama- 22 marca '11r. 19:59
@hmmmmmm...
A gdyby się okazało, że Twój tata dał się powiesić na krzyżu, żeby Ciebie uratować przed śmiercią (i to wieczną)... hm?
...- 22 marca '11r. 20:38
@gość nie namawiaj do złego !
Krnąbrny Januszek- 23 marca '11r. 07:47
@White i Poganin
A od kiedy Leon X jest dla Was takim autorytetem? W owych czasach papież pełnił też władzę świecką. On nie należał do świętych i wierzących w Chrystusa. Podejrzewam, że Wy nie wiecie o Leonie X nic, poza tym co przeczytaliście w wikipedii. Pozdrawiam
gość- 23 marca '11r. 09:23
Jak można namówić do złego kogoś, kto i tak już tkwi w tym szatańskim myśleniu... Niech nie naraża innych swoimi wypowiedziami na zło.
zez- 23 marca '11r. 12:15
"W dzisiejszych czasach mianem faryzeusza określa się człowieka fałszywego i obłudnego."
Wszystko w tym temacie !
zeki- 23 marca '11r. 13:25
@zez
pijesz do kogoś czy tak po prostu chciałeś coś napisać?
Marta- 23 marca '11r. 21:14
Jezus przeciez zmartwychwstal a Misterium Meki Panskiej przezywam codziennie. Nie czuje takich wydarzen, bo nie odnajduje sie w przesadzie. Kibicuje jednak ludziom, ktorzy tworza w grupie. Zycze dobrej pogody i chociaz jednego nawroconego.
wierzący niepraktykujący - 23 marca '11r. 22:39
Twierdzenie że jeśli ktoś nie wierzy w Jezusa to od razu musi być zły i kieruje się szatanem tak jak napisał "gość" jest moim zdaniem chore i tylko ktoś ograniczony umysłowo (bez obrazy dla niepełnosprawnych) może pisać takie brednie, każdy z nas ma wolność wyboru i to od nas samych zależy w co i czy w ogóle wierzymy ;P
wierzący- 24 marca '11r. 15:36
wierzący i niepraktykujący? to dopiero brednia! Jeśli Jezus ustanowił Eucharystię, a Ty w niego wierzysz jak możesz go lekceważyć i nie wypełniać Jego woli przyjmując Jego ciało? na takie postawy mam jedno określenie: hipokryzja.
gall anonim- 24 marca '11r. 23:59
pomimo całego szacunku dla wiary w której zostałem wychowany i której wierny pozostanę do dni ostatnich pozwólcie, ze wyraze swoj niepokoj przed komercja i parkiem biblijnym
gall anonim- 25 marca '11r. 00:05
przedspiew parku biblijnego! nie oszukujmy sie. dawniej nikt nie tworzyl takich "iluminacji" a wiara naszego kosciola byla o stokroc silniejsza!
Czy dzis potrzebujemy disneylandu, aby wierzyc w to co jest w naszej krwi, kulturze? obawiam sie< ze zaczynamy splycac korzenie ipodwaliny naszej wiary...
hmmmmm...- 25 marca '11r. 11:07
scena morderstwa i stracenia i tak nie powinna byc przedmiotem takich przedstawien... bo to jest smutne... Kocham Jezusa za to że umożliwił mi odkupienie moich grzechów przez swoja śmierć..z wdzięcznośći staram sie robić wszystko co nakazał a nie upamiętniać najcięższe jego chwile... a po pierwsze nie był to krzyż...
Niewierny Tomasz- 25 marca '11r. 12:13
Obejrzałem film z tej "uroczystości". Żenada. Klimat jak z jarmarku w Czersku. (Tylko tam on pasuje, a tutaj?)Popcorn i wata cukrowa też były? Co to ma z wiarą i jakąś refleksją nad śmiercią Jezusa wspólnego?!
przeczytałam komentarze i .... stwierdzam, że wolność słowa i przekonanń nie polega na wyrażaniu kpin czy własnych uprzedzeń wobec wiary, której nie wyznaję lub odrzucam. Wolność słowa i przekonanań to pozostanie przy swoim zdaniu nie naruszając dobrego imienia tych, którzy inaczej myślą i wierzą i tę wiarę kultywują. Jak znam życie od strony ducha i moralności, to zło jest zawsze agresywne i uderza w dobro z zazdrości, z niemożności bycia takim, jakim by się chciało. Osobiście gratuluję wszystkim zazangażowanym w Misterium za odwagę i świadectwo wiary, za powrót do tradycji naszego miasta.Wspieram WAS i życzę doświadczenia życzliwości od mieszkańców Góry Kalwarii. A co do wierzących i niepraktykujących - to nie ma czegoś takiego. Albo wierzę i zachowuję naukę Boga, w którego wierzę, albo nie wierzę, skoro odrzucam tę naukę. Wiara polega na zaufaniu, na przyjęciu za prawdę tego, co ktoś głosi. Skoro Jezus Chrystus ustanowił sakramenty, ustanowił Eucharystię, skoro komunikuje się z nami w sakramentach i Słowie Bożym - to wiara polaga na przyjęciu tego. Kto odrzuca to - praktycznie jest niewierzący. Warto nauczyć się znaczeń pewnych wyrażeń. Pozdrawiam wszystkich Dyskutantów na forum i życzę kultury słowa i dobrego wychowania - czy wierzący czy niewierzący - to właśnie świadczy o wielkości człowieka: kultura i dobre wychowanie - a człowiek kulturalny i dobrze wychowany nie poniża nikogo i nie ubliża nikomu.
rysiek- 2 kwietnia '11r. 16:54
"Kto odrzuca to - praktycznie jest niewierzący."
znaczyło by to że ci co nas nauczają są niewierzący.
zeki- 3 kwietnia '11r. 16:17
@gall anonim
chyba nie za bardzo trybisz gdzie przyszło Ci żyć (o ile w ogóle jesteś mieszkańcem GK lub okolicy) Tradycja misteriów w Górze (a wcześniej w Nowej Jerozolimie) sięga wieku XVII! To, że księża przywracają to u nas to ich wielka zasługa nie tylko dla wierzących ale i dla promocji miasta na przykład! Znam osobiście ludzi, którzy ani do kościoła nie chodzą ani tu nie mieszkają a w zeszłym roku byli właśnie na misterium!
Co do przesady czy drastycznych scen - nie bierzcie tego co teraz napiszę do siebie osobiście.
Duchowość ma różne oblicza. Jeden potrzebuje zobaczyć wszystko na własne oczy inny jest zbyt wrażliwy na takie sceny. Ludzie są różni i tyle.
Problem w tym przypadku polega na niezrozumieniu misji Jezusa. I występuje ten problem od samego początku. Tymczasem sednem działalności Jezusa była właśnie śmierć. Pewnie pamiętacie jak było po rozmnożeniu chleba. Żydzi chcieli Jezusa obwołać królem. Wtedy był młody, silny i dał im jeść. A On usunął się. Apostołowie też nie byli lepsi. Piotrowi się dostało nieźle gdy oprotestował zapowiedź męki.
Zauważcie też, że znaczna część świętych miała wielkie nabożeństwo właśnie do Męki Pańskiej. W tym Jan Paweł II, który co piątek odprawiał drogę krzyżową.
Wydaje mi się, że to kwestia dzisiejszej kultury. Śmierć, starość, brzydota czy cierpienie są wypychane ze świadomości. Tymczasem one sobie istnieją i będą istniały.
@Niewierny Tomasz
odbiór zawsze pozostaje kwestią indywidualną ale jak nie byłeś to nie gadaj! Ja na tym samym filmie widzę coś zupełnie innego.
rovin- 4 kwietnia '11r. 22:13
o nie znowu!
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu, redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Każdego użytkownika obowiązują zasady forum.
Gorakalwaria.net - nowa wizja informacji to najszybsze źródło wiadomości z Góry Kalwarii i okolic. Gościmy codziennie na monitorach wszystkich mieszkańców naszej gminy.