30 lipca '10r.
To wakacje, jakich szkoła w Kątach nigdy nie miała, bo wydaje się, że jej obecna dyrektor Pani Ilona Podleśna najprawdopodobniej lubi, jak wokół jej osoby jest szumnie.
Nie zamierzałam wdawać się w jakąkolwiek dyskusję odnośnie do obraźliwych komentarzy Pani dyrektor pod adresem tutejszej społeczności, do której też się zaliczam. Do napisania mojego komentarza zmusiła mnie najwyraźniej niezaspokojona tymi artykułami postawa Pani dyrektor wobec mnie, czego doświadczyłam przed kilkoma dniami.
Otóż 9 lipca ok. 14.00 zadzwoniłam do szkoły, nawet nie jako mieszkaniec, lecz jako były wieloletni pracownik tej placówki, z prośbą o uzyskanie numeru telefonu na basen w Górze Kalwarii, ponieważ wiem, że szkoła takowy ma. Telefon odebrała sekretarka szkoły Marylka P. Przedstawiłam się i grzecznie poprosiłam ją o tę przysługę. I jak zawsze uprzejma i miła Marylka kazała mi chwilę zaczekać. Uznałam, że potrzebuje chwili czasu na odszukanie numeru telefonu. Mój telefon zamilkł, wybrałam zatem ponownie numer szkoły, a w słuchawce usłyszałam inny głos, poprosiłam więc o rozmowę z Marylką. Pani z drugiej strony spytała mnie, kto mówi, więc przedstawiłam się ponownie. W rozmowie nastąpiła chwila ciszy (może konsternacji), a potem w odpowiedzi usłyszałam takie słowa: „Nie jesteśmy informacją”. „Dziękuję” - odpowiedziałam i odłożyłam słuchawkę. Ta pani nie zapytała nawet, w jakiej sprawie dzwonię.
Przyznaję, że moje zdumienie sięgnęło zenitu, nie wierzyłam własnym uszom, w to, co usłyszałam z drugiej strony słuchawki. To były słowa Pani Dyrektor Szkoły Podstawowej w Kątach Ilony Podleśnej.
Taki jest zatem intelekt uprzejmości i życzliwości obecnej Pani dyrektor szkoły.
Czas już przeciwstawić się „złu”, które dzieje się w szkole od początku Jej pracy. Nie można obok takich zachowań dyrektora szkoły przechodzić obojętnie, dodając do tego Jej internetowe i prasowe działania, także przeciwko środowisku lokalnemu. Nie może Pani dyrektor Podleśna ciągle traktować nas - społeczeństwo - jako zacofanych ludzi (delikatnie mówiąc), tylko dlatego, że ma „odrobinę” władzy i traktuje to jako swoje przyzwolenie. Ta Pani przekroczyła pewne „granice” już na wielu płaszczyznach swojego zachowania i nadal czuje się bezkarna, jakby miała „w rękawie” immunitet bezkarności. Brakuje jeszcze z Jej strony oskarżeń na lokalne społeczeństwo z kościelnej ambony.
Jakże to przygnębiające, patrzeć, w jaki sposób nowa Pani dyrektor szkoły buduje sobie autorytet w szkole i środowisku, jak integruje się ze swoim społeczeństwem. Bo przecież tu też i mieszka. Zamiast łączyć środowisko, to Pani dyrektor je burzy. Odnoszę wrażenie, jakby bez „wroga” nie potrafiła żyć. [...]
Jeszcze nie tak dawno siedziała obok mnie jako członek Komisji Wyborczej w Kątach i dodam, że dopiero w dniu wyborów poznałam ją osobiście. Nieobliczalna w swoich działaniach - tylko tak tę Panią postrzegam i nie mam cienia wątpliwości, że jest inaczej. Swoim nonszalanckim zachowaniem wprost zmusza nas, mieszkańców, a także i byłych pracowników, do których się też zaliczam, do dystansu, przede wszystkim do dystansu ze szkołą. [...]
Osobowość człowieka nie zmienia się w ciągu dnia, miesiąca czy roku, ale trwa latami i trudno wierzyć w jej zmiany. Sugeruję, że Pani dyrektor lubi żyć w konfliktach, gdyż, jak już wspominałam, „ciągnie” je ze sobą od początku swej pracy w szkole.
Działania przeciwko zniesławianiu szkoły i środowiska komentować będę, bo to niesamowicie przykre, w jaki sposób Pani dyrektor rozsławia dobre imię szkoły, a od roku już - swojej szkoły. 13 lat pracowałam w tej szkole, przetrwałam najtrudniejsze warunki pracy, zwłaszcza dwa bardzo trudne etapy remontu i rozbudowy szkoły, więc życie w tej szkole nie jest mi obce i jeszcze długo nie będzie, chociażby dlatego, że mieszkam w jej pobliżu.
A nietrudno w komentarzach Pani dyrektor Podleśnej zauważyć, że intencją Jej jest zniszczenie historii szkoły, a zwłaszcza dorobku jej poprzedniczki i utworzenie swojej historiozofii.
„Perełkę chcę zrobić”. „Perełkę” to Pani dyrektor Podleśna już ma, dostała gotowca, wprawdzie jeszcze nie w pełni, ale już ma gotowy warsztat do pracy, i w żaden sposób nie potrafi tego docenić i uszanować ciężkiej pracy wielu ludzi. Obecnie natomiast dopełnia jedynie formalności budowy sali gimnastycznej z dwiema salami dydaktycznymi. Należy dodać, że od początku powstania projektu, tj. od 2002 roku, podzielonego na trzy etapy, były plany utworzenia gimnazjum, a więc to nie Pani Podleśnej zasługa.
A zatem wszystkie kłamstwa, pomówienia, które wypływają z ust Pani dyrektor o minionej historii szkoły w Kątach, mimo „bata” odpierać będę. Zdecydowanie będę bronić dobrego imienia szkoły, na które przez wiele lat ciężko pracowała ogromna rzesza ludzi, a niewiele już brakowało i nie byłoby jej wcale.
I niech nadal pani dyrektor Podleśna wmawia mieszkańcom Kątów, Mikówca, a także Tomic, jakie to nosi w sobie GOŁĘBIE SERCE uprzejmości, życzliwości, uczciwości i lojalności. Mówiąc krótko: serce niewinności!!!
Irena Wukowicz
To fanatyzm
Od dłuższego czasu pewna grupa ludzi, tak bardzo zaangażowana w zniszczenie mojej osoby, zachowuje się co najmniej jak religijni fanatycy Salmana Rusdhiego, którego ścigają za prawdę opisaną w „Szatańskich wersetach”. Fanatyzm, jak sama nazwa wskazuje, jest to: zaślepienie, żarliwość, zagorzałość, nieuznająca tolerancji, ustępstw, kompromisu; bezkrytyczna wiara w słuszność sprawy, idei; namiętność do szerzenia, choćby i gwałtem, własnych przekonań i do zwalczania odmiennych.
Dlatego też nie będę dyskutować z osobami o takich zachowaniach i zaślepieniu, bo nie jest to mój poziom moralny, intelektualny i osobowościowy. Każdy, kto brał lub bierze udział w szykanowaniu mojej osoby, zachowuje się jak opisany powyżej fanatyk. Dlatego wszystko co miałam powiedzieć, powiedziałam i konsekwentnie wprowadziłam w życie. Więcej na temat tej sytuacji nie będę się wypowiadać. Nie dam się sprowokować. Wierzę w sprawiedliwość i nieuchronność kary.
Ilona Podleśna, dyrektor SP w Kątach
AlienJ, (mieszkaniec Kątów, a teraz również Fanatyk) - 31 lipca '10r. 21:59
Szanowni Państwo,
Próbowałem nie odzywać się, naprawdę…, ale jakoś mi serce nie leży do wypowiedzi Pani I.Podleśnej, więc “podburzany swoim fanatyzmem” prawdziwym czy też wyimaginowanym, zdecydowałem się na kolejny komentarz. Oto on:
Chcąc przeanalizować wypowiedź pani Podleśnej będę msiał użyć paru cytatów z jej postów na forum gorakalwaria.net, z gory przepraszam za zbyt długą wypowiedź I ewentualne błędy ☺
Zaczynamy.
Pani Podleśna użyła definicji słowa fanatyzm, nie będę jej prztaczał w całości ponieważ jest to całkiem prosta rzecz do sprawdzenia. Chciłbym natomiast odnieść się do pewnych słów Pani Ilony, po tym pozostawię Wam do decyzji co o tym myśleć.
Fanatyzm to:
zaślepienie, żarliwość, zagorzałość, nieuznająca tolerancji, ustępstw, kompromisu
Cytat z wypowiedzi Pani Ilony:
“Mieszkając tutaj przez dwsa lata, doświadczyłam tyle złego o mieszkańców Kątów, MIkówca i nawet Tomic, ile nigdy w całym swoim życiu! ale to mnie nie złamie -tylko wzmacnia! “
kolejny:
“Ale czegóż można się spodziewać po takich mieszkańcach, którzy akceptują, tolerują złodziejstwo, naciąganie i oszustwo! “
I kolejny:
“To niesłychane jak bardzo daliscie się zmanipulować i popieracie osobę która jawnie naruszała prawo, nie szanowała innych ludzi, oszukiawała nawet tych, którzy darzyli ją sympatią”
I kolejny:
“To wy mieszkańy Kątów, przyczyniliście się do tego, że zniszczono mi samochód- przebito opony! podtruto moje psy! fotografowano z ukrycia mnie i moje córki! zajeżdżano mi drogę uniemożliwiając wyjazd! świecono w nocy światłami w okna! zastraszano! “
Fanatyzm to:
bezkrytyczna wiara w słuszność sprawy, idei
Cytat z wypowiedzi pani Podleśnej:
“Misja szkoły? To już mój problem i moja praca i pełny profesjonalizm. Maluczkie jest i zawistne, oceniać czyjąś pracę i jego umiejętności nie znając się na profesji, “
kolejny:
“Najgorsze w tej całej sytuacji jest to, że ludzie dają się robić w balona i chcą aby ich wykorzystywać i naciągać - jak w przypadku szkoły w Kątach, która przez wiele lat była prywatnym folwarkiem dwóch osób, które odsunięte od władzy zachowują się jak nakromanii na głodzie- nie mogą żyć bez władzy, bez kombinatorstwa, bez naciągania, które do tej pory sie udawało pod pretekstem troski o lokalną społeczność!”
Fanatyzm to:
namiętność do szerzenia, choćby i gwałtem, własnych przekonań i do zwalczania odmiennych.
Cytat z wypowiedzi Pani Podleśnej:
“Odejde z tej skzoły, ale tylko wtedy kiefdy zrobię tutaj porządek i zostawie po sobie " czystą i prawą " placówkę! Koniec z przekrętami i bezkarnym szykanowaniem mnie i mojej rodziny! Dziś sparwa trafiła prokuratora!”
I kolejny:
“Dlatego proszę nie użalać się nad moją osobą, bo ja przynajmniej mam odwagę cywilną i ujawniam swoją osobę na forum, z wszystkimi konsekwencjami tego czynu i słowami które napisałam- w przeciwieństwie do Pani- lub Pana, która chowa się pod pseudonimem- to jest dopiero żałosne, że brak Pani- Panu odwagi! heh!”
Ikolejny:
“Dlatego też nie będę dyskutować z osobami o takich zachowaniach i zaślepieniu, bo nie jest to mój poziom moralny, intelektualny i osobowościowy. Każdy, kto brał lub bierze udział w szykanowaniu mojej osoby, zachowuje się jak opisany powyżej fanatyk.
Chciałbym abyście Państwo dokonali jak najbardziej obiektywnej oceny, kto jest fanatykiem lub tak się zachowuje?
Co do wątpliwości Pani Dyrektor kto jest tym “fanatykiem zaangażowanym w zniszczenie jej osoby” to przypominam nie jestem rodzicem dziecka uczęszczaącego do szkoły w Kątach I zacząłem się odzywać dopiero po tym jak w/w Pani Dyrektor zaczęła mnie publicznie obrażać.
Ajeśli tak bardzo Panią Dyrektor interesuje kto to jest AlienJ (mieszkaniec Kątów) to śpieszę poinformować iż jest to ta sama osoba która wystosowala pismo do mieszkańców Kątów, †omic I Mikówca I złożyła to pismo w kancelarii Pani Burmistrz w oczekiwaniu na odpowiedź.
Pani Dyrektor, nie znałem Pani do momentu Pani skandalicznych wypowiedzi, nie znam Pani osobiście do teraz, natomiast Pani już pozwolia sobie, osobie publicznej, naubliżać mnie I mojej rodzinie na łamach tego forum.
Czy sądzi Pani iż może pani sobie na to pozwolić?!
Ja Pani powiem tylko tyle, proszę mieć na tyle odwagi osobistej (o której tak Pani górnolotnie pisze) I powiedzieć mi w twarz że jestem bandytą, zastraszam Pani rodzinę, truję Pani inwentarz i fotograuję Pani córki. Czy na to będzie Pani miała odwagę?
Ma Pani rację co do jednego I zgadzam się z Panią w stu procentach:
“Wierzę w sprawiedliwość i nieuchronność kary.”
Pozdrawiam i do zobaczenia wkrotce.