1 października '11r.
Do końca października w Bibliotece Publicznej w Górze Kalwarii można oglądać wystawę, którą miesiąc temu uroczyście otwarto w ratuszu.
Ekspozycję pod nazwą „Śladami przeszłości Ger” (nazwa Góry Kalwarii w języku jidysz) przygotował Piotr Rytko, a graficznie opracował Paweł Tabor.
Historia odkrywa tajemnice
We wtorek odbył się wernisaż, podczas którego autor wystawy opowiedział zebranym o życiu społeczności żydowskiej w Górze Kalwarii w latach 1802 – 1941. Z każdą z zaprezentowanych na wystawie fotografii wiążą się ciekawe historie, do których pan Piotr dotarł, studiując materiały zgromadzone nie tylko w archiwach polskich, lecz także w amerykańskich, izraelskich i innych. W czasie prelekcji w bibliotece podał wiele faktów, które do tej pory nie były powszechnie znane. Oto te najbardziej ciekawe.
● Pierwszy żydowski dom modlitwy w Górze Kalwarii powstał przy ul. Pijarskiej 5 na początku XIX w. W 1848 r. Żydzi otrzymali zgodę na budowę drewnianej bożnicy pod tym adresem. Przetrwała do roku 1901, kiedy w Górze Kalwarii wybuchł pożar, który strawił połowę zabudowań miasta.
● Chasydyzm (czyli ruch mistyczno-religijny) z Ger był i pozostaje jednym z najbardziej wpływowych odłamów judaizmu. Przez całe swoje istnienie ruch ten był związany z dynastią cadyków Alterów, której dwór został przeniesiony do Góry Kalwarii w 1859 r. (w 1864 roku w naszym mieście mieszkały 1664 osoby wyznania mojżeszowego, co stanowiło aż 73 proc. całej populacji). Do tej pory w Izraelu żyje cadyk Jaakow Arie Alter, potomek Abrahama Mordechaja Altera.
● Cadycy byli nie tylko przywódcami religijnymi, ale pracowali niemal jak naukowcy – interpretowali Torę i Talmud, przez co Góra Kalwaria stała się centrum intelektualnym, w którym prowadzono dysputy filozoficzne. Księgi będące wynikiem pracy cadyków są dostępne w bibliotekach narodowych w Nowym Jorku, Waszyngtonie, Warszawie oraz Izraelu.
● W 1916 roku Rosjanie zza Wisły zbombardowali Górę Kalwarię. Zniszczeniu uległo bardzo wiele budynków w centrum miasta. Liczni Żydzi ponieśli śmierć, ponieważ ukryli się w bożnicy, w którą trafiły szrapnele. Zginęło też wielu mieszkańców miasta, którzy schowali się w piwnicy kamienicy przy rynku. Budynek się zawalił. Po bombardowaniu rozpoczęło się rabowanie. Złodzieje nie oszczędzili nawet sklepu należącego do rodziny cadyka.
● W okresie międzywojennym większość handlu w mieście znajdowało się pod kontrolą Żydów. W 1929 r. sklepy spożywcze należały do nich w 90 proc., punkty z ubraniami i materiałami – w 100 proc., a warsztaty szewskie – w 80 proc. Podczas wtorkowego wernisażu na tę informację zareagowała starsza kobieta. – Wiem, dlaczego tak było. Żydzi współpracowali ze sobą, potrafili obniżyć tak ceny, żeby polski sklep padł. Gdy to nastąpiło, znów podnosili ceny – opowiadała.
● Syn Abrahama Mordechaja Altera – Pinchas Menachem studiował nie tylko Talmud. Ojciec kazał mu uczyć się języka polskiego i w tym celu wynajął Edwarda Marchockiego. Nauczyciel i uczeń zaprzyjaźnili się. Kiedy Pinchas Menachem Alter przyjechał do Góry Kalwarii w 1989 r., spotkał się z Edwardem Marchockim. Zostawił mu dedykację, w której przypomniał, jak nauczyciel do niego mówił: „Piniuś”.
● Przed II wojną światową w Górze Kalwarii były dwie biblioteki żydowskie. Przy najważniejszej – im. Pereca – istniał teatr i orkiestra mandolinowa. Życie kulturalne kwitło na niebywałą skalę. W mieście istniały też masowe ruchy młodzieżowe na kształt skautingu i harcerstwa.
● Gdy rozpoczęła się okupacja, uciec z kraju udało się tylko cadykowi Abrahamowi Mordechajowi Alterowi oraz jego siedmiu towarzyszom. Aby było to możliwe, na ratunek cadykowi przyszli prezydenci RP i USA, amerykańscy senatorzy i ambasador Włoch. Wszystko odbyło się pod kontrolą faszystów, którzy zostali sowicie przekupieni.
● Zanim w lutym 1941 r. doszło do likwidacji getta w Górze Kalwarii (większość z około 3 tys. jego mieszkańców trafiło do Treblinki), Żydzi (200 – 500 osób) codziennie musieli stawiać się do przymusowych prac przed ratuszem. Kazano im m.in. budować drogę do obozu jenieckiego w Walewicach z macew zabranych z cmentarza żydowskiego.
Filmowcy zainteresowali się Ger
Piotr Rytko zapowiedział, że pokłosiem prowadzonych przez niego badań nad wielokulturowością Góry Kalwarii będzie książka, która opisze życie miasta w latach 1863 – 1945. Autor nadal poszukuje wszelkich materiałów, które mogłyby pomóc mu pełniejszym zobrazowaniu tego okresu.
Podczas środowej sesji rady miejskiej burmistrz Dariusz Zieliński oraz przewodniczący Zbigniew Bugno wręczyli panu Piotrowi podziękowanie za olbrzymią pomoc w organizacji Dni Pamięci i Kultury Żydowskiej, a przede wszystkim koncertu The Ger Mandolin Orchestra. To wydarzenie rozniosło się tak głośnym echem na świecie, że obecnie o przeszłości Góry Kalwarii powstają cztery filmy dokumentalne.
Stare zdjęcia opublikowane w artykule otrzymaliśmy od naszych czytelników.
(pc)
Kocjo - 3 listopada '11r. 22:58
Dedykacja dla "Mefisto":
Gdyby wszyscy mieli po cztery jabłka
gdyby wszyscy byli silni jak konie
gdyby wszyscy byli jednakowo bezbronni w miłości
gdyby każdy miał to samo
nikt nikomu nie byłby potrzebny
Dziękuję Ci że sprawiedliwość Twoja jest nierównością
to co mam i to czego nie mam
nawet to czego nie mam komu dać
zawsze jest komuś potrzebne
jest noc żeby był dzień
ciemno żeby świeciła gwiazda
jest ostatnie spotkanie i rozłąka pierwsza
modlimy się bo inni się nie modlą
wierzymy bo inni nie wierzą
umieramy za tych co nie chcą umierać
kochamy bo innym serce wychłodło
list przybliża bo inny oddala
nierówni potrzebują siebie
im najłatwiej zrozumieć że każdy jest dla wszystkich
i odczytywać całość
Napisał to nie żyd, ale ksiądz - Jan Twardowski