10 września '10r.
Deweloper budujący przy Spacerowej w Kątach wyciął dwa 15-letnie dęby – zaalarmował nas internauta „Grzesiek” za pośrednictwem Waszego Sygnału. Sprawa jest bardzo interesująca – drzewa wyrwano, ale... nie wiadomo z którego miejsca.
Mieszkaniec, od którego otrzymaliśmy informację i zdjęcia, zadzwonił również do straży miejskiej, policji oraz Referatu Rolnictwa i Ochrony Środowiska Urzędu Miasta i Gminy. – Niestety, nikogo to nie interesuje – odniósł wrażenie. – A dęby wciąż leżą.
Trzeba policyjnego śledztwa
Wczoraj zapytaliśmy Renatę Jasik, kierowniczkę referatu, co się dzieje ze sprawą. Po naszym telefonie dokonała wizji lokalnej w Kątach (jak zapewniła Gorakalwaria.net, była to już druga wizyta urzędników na Spacerowej).
Dziś otrzymaliśmy informację, że po konsultacji z prawnikiem pani kierownik najprawdopodobniej zgłosi sprawę policji, bo gmina nie ma odpowiednich „narzędzi” do przeprowadzenia śledztwa (trzeba przesłuchać świadków, właściciela działki, przeanalizować ślady). – Sprawa nie jest oczywista, dlatego pomoc organów ścigania będzie niezbędna. My ze swej strony rozpoczęliśmy procedurę administracyjną, bo nie można dopuścić do samowoli – tłumaczy Jasik.
Rzeczywiście, na działce przy ul. Spacerowej leżą dwa dęby wyrwane z korzeniami (są tu już od dłuższego czasu, liście całkowicie uschły). Tylko nie wiadomo, skąd drzewa zostały wyrwane – w ich pobliżu nie ma bowiem dołów. Tak jakby je dowleczono w to miejsce. Deweloper, o którym wspomina internauta „Grzesiek”, nie przyznaje się do zniszczenia drzew, twierdzi również, że leżą nie na jego gruncie.
Deweloper ma na sumieniu inne drzewa
Jak udało nam się ustalić, oprócz dwóch dębów kontrola z urzędu znalazła na terenie już należącym do właściciela firmy budującej domy pociętego, znacznie młodszego dębaka i sosnę (do tego drewna pan R. się przyznał; jak się dowiedzieliśmy, nie miał zgody na wycięcie drzew).
Szukaniem sprawców zajmie się najprawdopodobniej policja, ale kary za nielegalne wycięcie drzewa nalicza gmina. Są to kwoty niebagatelne. Kara za wyrwanie dęba wynosi 246 zł za jeden centymetr obwodu mierzonego na wysokości 1,3 m. W tym przypadku jedno z drzew ma około 110 cm, co daje kwotę ponad 27 tys. zł, a drugie około 80 cm, czyli kara może osiągnąć 19,7 tys. zł. W sumie daje to blisko 47 tys. zł!
(pc) Dziad Kalwaryjski - 26 listopada '10r. 21:15
Do zadań referatu należą-
1. udzielanie zezwoleń na usuwanie drzew i krzewów z terenów nieruchomości,
2. wymierzanie administracyjnych kar pieniężnych za niszczenie terenów zieleni albo drzew i krzewów, powodowane niewłaściwym wykonywaniem robót ziemnych lub wykorzystaniem sprzętu mechanicznego albo urządzeń technicznych oraz zastosowanie środków chemicznych w sposób szkodliwy dla roślinności oraz za usuwanie drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia, a także zniszczenia spowodowane niewłaściwą pielęgnacją terenów zieleni, zadrzewień, drzew lub krzewów,
3. sprawowanie nadzoru nad przeprowadzaniem zabiegów pielęgnacyjnych drzew na terenach gminy,
4. wnioskowanie o wprowadzenie przez radę gminy odpowiednich form ochrony przyrody oraz uznania terenów pokrytych drzewostanem parkowym za park gminny.
GRATULUJĘ ODWALILIŚCIE KUPĘ DOBREJ ROBOTY!!!! (z naciskiem na kupę)