16 września '11r.
Włodarze miasta podjęli decyzję, że odkryty na ul. Strażackiej przedwojenny bruk nie będzie przykryty ponownie asfaltem.
– Chcemy stworzyć taki fragment Góry Kalwarii, który będzie nawiązywał do jej historii – tłumaczy wiceburmistrz Marek Rutowicz. – Zrobimy tę jedną uliczkę z nowym chodnikiem i zobaczymy, jak to wyjdzie, czy będziemy to przedsięwzięcie kontynuować – zastrzega.
Rutowicz zaznacza, że w obowiązującym miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego dojazd do dawnej chasydzkiej bożnicy w podwórku GS został wytyczony od ul. Strażackiej. Teraz trzeba tylko rozebrać komórki i kawałek muru. – Z czasem stworzy się ciekawy fragment miasta – przypuszcza wiceburmistrz.
W ostatnich dniach nawierzchnia z kocich łbów została nieco podrównana, kamienie poprzekładane, żeby nie było większych dołów. – Ludzie za ciężkie pieniądze kładą u siebie bruk, a my go mamy w niezłym stanie – mówi Renata Lasecka, kierownik Referatu Gospodarki Komunalnej magistratu.
Mieszkańcy Strażackiej, z którymi rozmawialiśmy, zachwytu urzędników nie podzielają. – To nie przystoi w XXI wieku, żeby tak wyglądała ulica – ocenia pani Jolanta. Jej sąsiadka wypowiada się krótko: – Nieładnie, nie podoba mi się.
Kobieta jadąca po bruku samochodem też wyraża krytyczne zdanie. – Najpierw był tor przeszkód z dziurami w asfalcie, teraz zrobili drogę dla dzików. Bardzo mi się taka nawierzchnia nie podoba – ucina.
Zdaniem Renaty Laseckiej byłoby świetnie, gdyby pod asfaltem pokrywającym ulice centrum Góry Kalwarii zachowało się więcej tak dobrze wyglądającego, oddającego klimat dawnego miasta bruku. Obawia się jednak, że po wkopaniu kanalizacji i ciepłociągu odtworzenie starej nawierzchni na ul. ks. Sajny, 3 Maja czy Piłsudskiego nie byłoby już takie proste.
Piotr Chmielewski
Gazeta "Nad Wisłą"
nsz - 16 września '11r. 14:51
Gratuluję władzy! Piękny chodnik obok, dalej domy bez kanalizacji. Waląca się rudera niestety nie załapała się na zdjęciu. Wszystko razem do siebie pasuje - 19 wiek + chodnik z lat 70 XX wieku. Rozumiem, że teraz w reszcie miasta poodłączają kanalizację i ludzie będą z wiadrami chodzić, żeby żyć jak w skansenie. Nie przystoi przecież mieć ubikację przy zabytkowej ulicy.
Ludzie płacą za bruk, ale za równy, a nie takie wertepy.
Górszczak - 16 września '11r. 15:38
Pewnemu panu nie dali zrobić dwóch bram do posesji,innemu panu na Wyszyńskiego chcieli zlikwidować bramę ,a na Strażackiej zrobią bramę aby pielgrzymki mogły się odbywać.Na Strażackiej nigdy nie było bramy nawet za komuny kiedy była potrzebna ,bowiem na podwórku GS-u były magazyny : meblowy zbożowy i inne. Veto !
do "z Lipkowskiej" - 17 września '11r. 16:46
Kto niby biegał? Chyba mieszkaniec bez samochodu. Taka droga niszczy nieźle pojazd. Widocznie "dziki" upominały się o "drogę dla dzików".
Ciekawy pomysł z tą drogą na Strażackiej. Jednak jakoś wyżej ktoś pisał trzeba to zrealizować do końca z otoczeniem ogólnym (budynki obok itp.). Mam jedynie jeden dylemat... czy ta ulica, która ma być niby "turystyczną" atrakcją nie jest za bardzo na uboczu i za blisko tzw. slumsów? Po błędnej analizie może się okazać, że pieniądze zostaną wyrzucone w błoto, a mieszkańcy Strażackiej nie będą mieli normalnego dojazdu do mieszkań. Ciężka sprawa.
asia33 - 18 września '11r. 12:27
do mol. do ''z lipkowskiej''
meneli znajdziesz wszędzie, jesli o to ci chodzi, wiec nie wiem z czym masz problem. Gdyby mowa była o ulicy wyszynskiego to też slumsy???? grząski to temat niestety a ponieważ mieszkam w pobliżu Strazackiej czuje sie dotknięta takimi wpisami. Co z ćpunami w naszym mieście????? Osiedla, na których mieszkają trzeba odizolować od reszty miasta???? a całe centrum ze starymi kamienicami, jak ładnie się to nazywa na forum slumsy ogrodzic murem, żeby nie było widac??? nie nasza wina, że wszystko wygląda jak wygląda ale to nie jest powód zeby za chwile zacząc obrzucać sie błotem.
effendi - 19 września '11r. 08:07
... a mi się wydaje, że to wszystko jest częścią większego planu... powoli przywracana jest do dawnego wyglądu droga wawa- góra kalwaria (asfalt ulega samodegradacji), strażacka - sami wiecie, nawierzchnia walewickiej - trasy corocznych pielgrzymek - też dzięki dużym nakładom finansowym władz miasta - przypomina te - jakimi podróżowano w czasach cesarstwa rzymskiego, brak kanalizacji... to nie może być przypadek !!
mieszkaniec - 25 września '11r. 07:18
Konstytucja gwarantuje równe traktowanie itd.....
na różnych płaszczyznach.Gówno prawda!
Biuro dostaje biały papier do doopy,robotnikowi z łaski dają szary.
A p. Kwiatkowi jeszcze wylizują .
grzesiek - 4 października '11r. 16:43
A ja jestem ciekawy co konserwator zabytków na ten stan rzeczy na Strażackiej. Tu bruk , rudera stuletnia ,a obok pałac cadyka elektryka .Zielony dach ,żółte ściany,jeszcze niektórzy pamiętamy jakie przeboje miał EDEN kiedy to sklep marmurem błyszczącym obłożył.
Mam na myśli prawdziwego konserwatora takiego z Białegostoku,albo Rzeszowa.
twardy pisior - 8 października '11r. 14:40
Niniejszym donoszę ,że złamano ciszę !
Kiedy spałem w najlepsze rozebrano nowo ułożony chodnik.
Kto za to zapłaci ?
To nie żarty gdyż chodnik był już rozbierany i układany na nowo ,a dzisiaj w czasie ciszy go znów rozebrano !
twardy - 8 października '11r. 20:00
W przeddzień wyborów uwierzyłem w normalność !
Jeszcze słupki koło banku,bo znak zakazu zatrzymywania
wisi,a samochody stoją .(na chodniku)
- 9 października '11r. 11:12
Słyszałam ,że zaczynają naliczać za ścieki które odprowadzane są do deszczówki. Jeśli to prawda (sprawdzę to) to parę osób wyleci z Ratusza. Część ludzi odprowadza ścieki za zgodą ,inni na dziko ,lecz nie ulega wątpliwości, że ścieki płyną do Wisły bez uprzedniego oczyszczenia. Z RATUSZA podobno też .
Niedługo napiszę stosowny artykuł do ochrony środowiska wtedy się podpiszę .
Alina W. - 23 października '11r. 07:46
Nawierzchnia okropna !
jechałam rowerem-trzęsie.
Bruk mocno zapiaszczony (zaniedbany).
A w ogóle to ta ulica to parking po jednej i drugiej stronie samochody.Gorzej niż na targu w dzień targowy.
donosiciel - 31 grudnia '11r. 19:39
To dziwna ulica!
Kiedyś nagminnie niszczony był znak u wylotu ulicy .
Obecnie zawiesili (pod znakiem zakazu zatrzymywania) tabliczkę dotyczy chodnika .Ktoś powiesił za dobrze i była poprawka na cienki drucik.W efekcie tego jedna tabliczka zginęła ! Szkoda że nikt nie przestrzega tych znaków.Kto zapłaci za zniszczony nowy chodnik?
Pozapadane i połamane płytki chodnikowe.
Alina W. - 1 stycznia '12r. 11:43
Chcemy spokojnie chodzić tą ulicą !
Ale w wielu wypadkach to jest niemożliwe ,chodniki zajęte ,a po jezdni trzeba iść slalomem i trzeba uważać na wałęsające się tam psy !
belzebub - 6 stycznia '12r. 13:23
Lepiej zróbcie porządną kanalizację bo przy końcu ulicy gówna się leją już po kostki jest !
Marzą się niektórym wycieczki(pielgrzymki)inwestorzy,
a niby gdzie oni mają się wysikać?
Wiosna idzie będzie zielono ,a więc w krzaczki !