22 czerwca '10r.
Boisko piłkarskie przy basenie, które jeszcze rok temu otwierano z wielką pompą, w sumie przez prawie pół roku stało nieczynne. Do końca czerwca ma znów funkcjonować.
Inwestycja pochłonęła ponad 1 mln zł (70 proc. to były środki gminne, resztę dołożyło Ministerstwo Sportu i PZU SA). Zakończenie budowy, które początkowo planowano na koniec 2008 roku, przesunęło się o kilka miesięcy i w rezultacie murawę otwarto dopiero w połowie 2009. Obiekt przy basenie od samego początku stwarzał problemy. Szybko okazało się, że piłkochwyty są zbyt niskie i trzeba je podwyższyć. Przez kolejne miesiące tuż po deszczach odklejała się sztuczna murawa. Wreszcie udało się jednak dokonać poprawek i boisko mogło sprawnie funkcjonować.
Piłkochwyty nie pomogły
Niestety, podwyższone piłkochwyty wystarczały do czasu. W kwietniu tego roku futbolówki, które wyleciały poza ogrodzenie, uszkodziły dwa samochody. Gospodarz obiektu Jerzy Sztyber postanowił dalej nie ryzykować i gry zabronił. Pod koniec kwietnia w rozmowie z Gorakalwaria.net obiecywał, że zadaszenie z siatki, które uniemożliwi wydostanie się piłek poza boisko, pojawi się jeszcze w maju. Ale tak się nie stało. Czemu? Nie udało się nam skontaktować ponownie z dyrekcją zespołu basenowego, ponieważ w czerwcu trwa przerwa techniczna.
- Na co jeszcze czekamy? - zapytaliśmy wiceburmistrza Dariusza Zielińskiego. - Z tego co się orientuję, już została podpisana umowa z wykonawcą zadaszenie - odpowiada.
- W ciągu roku od powstania boiska było zamknięte w sumie ponad pięć miesięcy. Czy można dziś powiedzieć, że źle zlokalizowano inwestycję? - kontynuujemy. - Moim zdaniem inwestycja jest dobrze położona, a incydenty z wypadającymi piłkami są często celowe. Podczas normalnej gry piłkochwyty tej wysokości są wystarczające - stwierdza Zieliński.
O zdanie zapytaliśmy młodzież korzystającą z obiektu. - Tyle pieniędzy, a to boisko jest do bani - mówi nam 18-letni Damian. - Mniej gramy, niż czekamy. Na całe miasto jest jeden taki obiekt i w dodatku nieczynny - narzeka.
O „orlika” bądźmy spokojni
Ponieważ kryzys uderzył w tym roku w samorząd województwa mazowieckiego, w czasie potężnych cięć budżetowych cofnięto dotacje dla 60 gmin na budowę kompleksów sportowych w ramach inicjatywy „Moje Boisko - Orlik 2012”. A to oznacza, że Góra Kalwaria nie dostanie 333 tys. zł na budowę kompleksu ze sztuczną nawierzchnią przy ul. Kalwaryjskiej. - Nasza gmina poradzi sobie z tym problemem, brak 300 tysięcy nie wstrzyma budowy boiska - zapewnia Gorakalwaria.net wiceburmistrz Zieliński.
(ks) Jola - 23 czerwca '10r. 08:46
Niestety zachowanie młodzieży grającej na boisku pozostawia wiele do życzenia. Przekleństwa i chamskie zachowanie to norma. Od korzystających z boiska powinno się wymagać trochę kultury, jako aspekt wychowawczy, szczególnie ze tuz obok jest plac zabaw dla małych dzieci. Wysłuchiwanie przekleństw nie należy do przyjemności. Gdy byłam z córką na placu zabaw wykopana z boiska piłka wpadła do piaskownicy, moja interwencja spotkała się z agresją grających, na niewiele zdała się też interwencja u zarządcy obiektu, z którym też grający się nie liczą.
Może inwestycja jest źle zlokalizowana, nie zwalnia to jednak osób z niej korzystających z zasad współżycia społecznego. Właściwe zachowanie osób grających na obiekcie i jasne określenie kto odpowiada za daną grupę na pewno rozwiązałoby problem.
K. - 23 czerwca '10r. 09:50
Jezeli chodzi o kulturę osobistą to już inna sprawa. Mi osobiście zdarza się zakląć w ferworze walki ale nigdy nie bylem agresywny wobec kogos, ani nikomu nie ublizałem. A wracając do "celowego" wykopywania pilki. Jezeli ktos nie ma "cela" i nie trafia w bramkę to może sie zdarzyć ze piłka wpydanie, to normalna sprawa. W Baniosze trzeba latac po krzakach, bagnach itp, itd ale nikomu to nie przeszkadza. Pan Zieliński mial chyba na myśli ze grający z premedytacją, na zlośc wykopują piłkę...
gracz - 24 czerwca '10r. 17:35
witam serdecznie. PO 1 trochę droga ta inwestycja ponieważ jeden z ludzi mieszkających w naszej gminie chciał zrobić sobie takie samo boisko na swojej działce i firma która wykonuje takie boiska powiedziała za całość inwestycji 350 000,00 PLN. Więc Gmina troszkę przepłaciła, a może celowo . . .
PO 2. można przy obecnej wysokości piłko chwytów zrobić sufit z siatki, która będzie blokowała wyżej " specjalnie " kopane piłki :-))
Ale trzeba przecież przenieść boisko żeby nakarmić głodną firmę znajomego :-)))
Sprawiedliwy - 24 czerwca '10r. 20:06
śmiech - 23 czerwca '10r. 18:15
@Jojek - nikt nie poniesie odpowiedzialności. Mamy rządy PO. Wszystko się rozpłynie.
Śmiech udziela się na niemalże każdym forum i promuje swój ukochany PiS. Niezły lansik trzeba przyznać...Ciekaw jestem, jak tłumaczy nieudolność Jarosława Niewielkiego, kiedy miał władzę w rękach...Żałosny tka jak jego idol.
Republika Kolesiów - jak ty mi coś, to ja tobie też... To działa we wszystkich aspekatach naszego życzia i na wszystkich szczeblach.
PZ - 25 czerwca '10r. 07:03
@Karolina przeklinanie lub nie to po 1 kwestia dobrego wychowania, po 2 Według kodeksu wykroczeń za bluzganie w miejscach publicznych grozi mandat nawet do 1500 zł.
@gracz - no pewnie że drogo, celem programu Orlik nie była budowa boisk tylko wyciągnięcie kasy. Wiele gmin w Polsce zrezygnowało z orlików tylko dla tego że ich budowa jest za droga. Boiska przy szkołach nie są wykorzystane, a buduje się nowe. Ja w szkole to chodziłem gra na boisko szkolne i nie było z tym problemu. Były turnieje dzikich drużyn, mecze między "dzielnicami" Góry. Miałem kilka lat przerwy w graniu - studia - umówiłem się z kolegami pograć na "Budowlance", a tu brak koszy, tylko tablice i napis zakaz gry w piłkę. Może już to naprawili, ale tak było. Próby zrobienia boisk dla osiedla Skierniewicka + dodatkowo korzystała by z tego szkoła były podejmowane - nic nie wyszło.