12 marca '10r.
Po naszej interwencji drogowcy obiecali, że poprawią stan nawierzchni dojścia i placu przed przystankiem PKS przy ul. Chopina. To efekt Waszego Sygnału.
„Droga redakcjo! Chciałbym zwrócić waszą uwagę na przykład bierności naszych lokalnych władz w kwestii zrobienia porządnego dojścia do przystanku PKS przy ulicy Chopina. Od kiedy tylko został on przesunięty o ok. 50 m w stosunku do poprzedniej lokalizacji (a stało się tak ładnych kilka lat temu), pasażerowie muszą iść do niego po błocie, lawirując między kałużami” – napisał do Gorakalwaria.net internauta Zyl.
Ogromna, nigdy niewysychająca kałuża
„Sytuacja pogarsza się po każdych większych opadach. W otoczeniu samej wiaty sytuacja wcale nie jest lepsza (zbiera się pod nią woda, obok znajduje się ogromna, nigdy niewysychająca kałuża). Wydział Komunikacji naszego Urzędu Gminy na pytania o rozwiązanie tego problemu udziela odpowiedzi wymijających, tak aby spławić pytającego (obiecują sporządzenie chodnika lub zwalają odpowiedzialność na PKS). Tymczasem nic się w tej sprawie nie dzieje – pasażerowie wciąż muszą podążać na przystanek przez błoto i kałuże. Mam nadzieję, że mój sygnał przyczyni się do nagłośnienia tego irytującego problemu. Pozdrawiam. PS. Zdjęcia wykonałem na przystanku PKS przy ul. Chopina w Górze Kalwarii 1 marca 2010 r.” – poinformował Zyl.
O to, co zrobił, żeby ucywilizować dojście do przystanku przy Chopina, zapytaliśmy magistrat. – Nasz urząd w ubiegłym roku dwukrotnie występował do zarządcy drogi – grójeckiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Karowych i Autostrad – o budowę chodnika na odcinku od pasów do przystanku oraz wysepki pod wiatą przystankową. W osobistej rozmowie z dyrektorem pan burmistrz Dariusz Zieliński proponował nawet udział gminy w kosztach. Uzyskał obietnicę, że jesienią chodnik zostanie wykonany. Niestety tak się nie stało – poinformowała Gorakalwaria.net Jolanta Jawień z Referatu Rozwoju i Promocji.
Kierownik: Po waszym telefonie nie będę czekał
Skoro „tak się nie stało”, zapytaliśmy bezpośrednio kierownika oddziału GDDKiA w Grójcu, dlaczego nie robi nic, żeby poprawić pasażerom dojście do autobusu. – Czekamy, aż warszawski oddział Dyrekcji rozstrzygnie przetarg na firmę, która wykonuje takie zlecenia. Może być wyłoniona za... około dwa miesiące. Ale po waszym telefonie, jak tylko skończy się spływ wody, nie będę czekał na firmę i postaram się doraźne wyrównać pobocza i plac przy wiacie kruszywem, żeby nie tworzyły się kałuże – obiecuje kierownik Jan Kazała.
Doraźne wyrównanie? A co z chodnikiem i wysepką? – pytamy. – To trzeba dobrze przemyśleć. Nie chciałbym robić czegoś, co potem będzie burzone. Pojawiły się głosy – z Góry Kalwarii – że wzdłuż ulicy Pijarskiej powinna powstać ścieżka rowerowa – tłumaczy.
Zapewniliśmy kierownika Kazałę, że będziemy go trzymać za słowo i sprawdzimy, czy nie zapomniał, do czego się zobowiązał.
(pc) Redakcja - 22 kwietnia '10r. 12:19
Wczoraj portal Gorakalwaria.net przypomniał Janowi Kazale, co nam obiecał. Zapewnił, że czeka tylko na telefon z Urzędu Miasta i Gminy w Górze Kalwarii, ponieważ do wykorytowania dojścia do przystanku będzie potrzebny ciężki sprzęt. Wynajęta firma usypie grubszą warstwę tzw. destruktu i go zagęści, żeby zrobiło się coś w rodzaju podbudowy.
Informacja z dziś, od Ranaty Laseckiej z UMiG w Górze Kalwarii: prace zostaną przeprowadzone w poniedziałek.