6 marca '10r.
W 2009 roku spadła liczba policyjnych interwencji w miejscach publicznych. Przybywa za to wezwań do awantur w domach.
W ubiegłym tygodniu, podczas sesji rady miejskiej, komendant komisariatu policji w Górze Kalwarii nadkom. Arkadiusz Dudziński podsumował pracę swojej jednostki w roku 2009.
Rok temu, ze względu na trudności na rynkach finansowych i rosnące bezrobocie, spodziewano się skoku przestępczości. W Górze Kalwarii na tle innych jednostek nie było jednak najgorzej w porównaniu z rokiem 2008.
Najmniej bezpiecznie w Piasecznie, potem – w Górze
W minionym roku policjanci z Góry Kalwarii odnotowali 538 przestępstw, czyli o 47 więcej niż rok wcześniej (i najwięcej od 2006 r.). Zdarzeń kryminalnych było w tym 376, czyli o 35 więcej niż w 2008 r. Przybyło: kradzieży z włamaniem (2009: 50, 2008: 41), rozbojów (odpowiednio: 5 i 4) i kradzieży samochodów (10 i 8). Ubyło z kolei: „uszczerbków na zdrowiu” (15 i 22), „uszkodzeń rzeczy” (36 i 42) i „kradzieży rzeczy” (91 i 101). Bójek i pobić w 2008 i 2009 r. było tyle samo, po 5.
Gmina Góra Kalwaria pod względem liczby przestępstw w powiecie plasuje się zaraz po Piasecznie. Duży wpływ na to ma podobno istnienie mostu na Wiśle, co umożliwia „gościnne występy” w Górze mieszkańców głównie powiatu otwockiego.
Wpada dwie trzecie sprawców
Ze statystyki wynika, że w zeszłym roku mundurowi z komisariatu w Górze Kalwarii odnaleźli ponad dwie trzecie sprawców przestępstw (więcej sprawców odnajdują w powiecie tylko policjanci z posterunku w Prażmowie). To nieco lepiej niż w roku 2008. Jeśli chodzi o przestępstwa kryminalne – w Górze Kalwarii łapana jest połowa sprawców.
W zeszłym roku patrole policyjne interweniowały w miejscach publicznych tylko 1461 razy. Tylko, bo w 2008 r. podobnych zdarzeń było 2519. Za to policjanci częściej jeździli w zeszłym roku (aż 688 razy), żeby zaprowadzić spokój w prywatnych domach i mieszkaniach (rok wcześniej – 442-krotnie).
Mandatów więcej, wypadków – mniej
W ubiegłych 12 miesiącach policja bardziej dała się we znaki portfelom mieszkańców. W 2008 r. mundurowi wlepili 309 mandatów na kwotę 67 100 zł. W minionym roku mandatów było już 688 o łącznej wartości 138 150 zł.
W 2009 r. bezpieczniej zrobiło się na drogach. W gminie Góra Kalwaria odnotowano 30 wypadków (rok wcześniej – 56), w których zginęły trzy osoby (w 2008 r. – siedem), a 34 zostały ranne (w 2008 r. – 68).
(pc) Gosia - 12 marca '10r. 20:24
Po przeczytaniu artykułu stwierdzam, że praca policjanta jest ciężka i nie bezpieczna.. ale nie rozumiem tutaj wypowiedzi "Magdy" dlaczego Pani twierdzi, że crossy są szkodliwe dla środowiska? Chcę zwrócić uwagę na to, że jest wiele więcej innych rzeczy, które powodują zanieczyszczenie środowiska.. No chociażby drogi krajowe, które biegną przez Górę Kalwarię. Myślę, że pani sama używa samochodu i korzysta z różnego typu transportu więc jeśli już tak dbamy o środowisko to dbajmy! Moim zdaniem dobrze, że chłopaki mają swoją pasję. Zaznaczam, że większość chłopaków jeździ dzięki Bartoszu Obłuckiemu( Mistrzowi Świata w Motocrossie)który przyczynił się w pewnym sensie do rozpowszechnienia naszego małego miasta..tutaj wina pani burmistrz, która nie wyznaczyła żadnego miejsca na trenowanie i jazdę.. a trenować gdzieś muszą. Z wszelkimi problemami do pani burmistrz!
Magda_masz_rację - 13 marca '10r. 21:14
Słuchajcie, Magda ma dziecko i uszanujcie to, że chce trochę ciszy i spokoju. Czasem mija mnie crossowiec i mimo, że szacuję ich hobby, ten hałas mi przeszkadza. Chłopaki, fajnie, że się realizujecie, ale mimo wszystko wywołujecie hałas niestrawny dla niektórych. Szarżujcie na łące, ale zrozumcie matkę z małym dzieckiem na spacerze. Kocham spontan i wariatów ; ), ale też rozumiem ludzi z małymi dziećmi. Sami je będziecie mieli. Kiedyś...
Gosia - 14 marca '10r. 12:05
Rozumiem to, że ma dziecko i, że się martwi o nie.. ale chłopaki nie jeżdżą cały czas po łące, tylko na poligonie. Po za tym nie przesadzajmy z tą ciszą.. bo mieszkając w bloku,domu gdzieś przy drodze cały czas słyszymy samochody itp. Mi też kiedyś wydawało się, że crossy są strasznie głośne, ale uwierzcie,że tak nie jest..wydaje się wam tak bo słyszycie je od czasu do czasu, jak chłopaki próbują docisnąć gaz i w jak najszybszym czasie się rozpędzić.Oni nie są jakimiś bezczelnymi chamami, którzy po za motorem nic nie widzą..mają swoje życie, szanują ludzi i chcą być tak samo szanowani, doceniani i wspierani w tym sporcie, gdyż każdego dnia wsiadając na motor podejmują ryzyko"zniszczenia" swojego życia. Pasja nie pozwala im z tego zrezygnować ani się poddać! Tym komentarzem chciałabym zakończyć tą dyskusję na temat mało znaczący..gdyż jest wiele ważniejszych tematów wartych dyskusji i przemyślenia.
Pozdrawiam wszystkich którzy są przeciwko motocrossowi..mam nadzieję, że po przeczytaniu mojego komentarza zrozumieją, że jest o wiele więcej problemów na świecie. MX GK!