27 maja '11r.
Cztery godziny strażacy walczyli z pożarem sortowni śmieci Solcu. W hali podupadającej firmy było jeszcze dużo odpadów.
– To miało prawo się zapalić. Tam zawsze po sam sufit było śmieci – mówi Gorakalwaria.net jeden z mieszkańców Solca, którzy w ubiegłym roku wymogli na piaseczyńskim starostwie, by zakazało firmie Eko-Standard dalszej działalności ze względu na jej uciążliwość. Ostatnio – jak usłyszeliśmy od sąsiadów zakładu – wywożono z jego terenu sprzęt i inne rzeczy, kolejne odpady nie wjeżdżały. Z naszych ustaleń wynika, że od zeszłego roku firma ma poważne problemy.
Około trzeciej w nocy z czwartku na piątek spod dachu hali zaczął wydobywać się dym. Wezwano straż pożarną. – Pożar był dość intensywny – relacjonuje st. kpt. Maciej Kołakowski, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Piasecznie. – Musieliśmy wyciąć otwór w dachu, żeby podać prąd wody z góry – dodaje i objaśnia, że hałda śmieci w budynku miała 5–6 metrów.
Po godzinie 7.00 zaczęło się dogaszanie pogorzeliska, straż zwróciła się do gminy o pomoc z użyciem ciężkiego sprzętu. – Obiekt jest nadwyrężony pożarem – mówi st. kpt. Kołakowski. – To, co się spaliło, nie przedstawiało moim zdaniem żadnej wartości. Prawdopodobnie przyczyną zdarzenia było podpalenie – kończy oficer prasowy.
(ks, pc)
kostek - 27 maja '11r. 16:01
"spod dachu hali zaczął wydobywać się dym"
Dziwne by było gdyby wydobywał się spod fundamentów !
Ale w tym kraju już mnie nic nie zdziwi:
"– To miało prawo się zapalić."
dlaczego więc nikt nic nie zrobił ?