28 lipca '11r.
„Jak długo jeszcze będę niósł torebkę z odchodami przez cały spacer z psem?” – pyta w liście przesłanym na skrzynkę Sygnału internauta o nicku „xxx”. Jest szansa, że po naszej interwencji coś się w tym względzie zmieni.
Autor listu nie jest pierwszym, który za pośrednictwem Gorakalwaria.net zwrócił uwagę – głównie władzom miasta – że aby uczyć kultury mieszkańców miasta, którzy wyprowadzają czworonogi, trzeba dać im możliwość wyrzucenia torebki z tym, co pozostawił pies. „Czy ktoś postawi kosze na odchody? Mam już długo psa i cały spacer muszę nosić torebkę z zawartością, bo do kosza ogólnego nie wolno jej wywalać. Na osiedlach jest dużo psich g....., niech ludzie je sprzątają i niech postawią w Górze Kalwarii kosze na psie odchody” – namawia „xxx”.
„Załatwione, kosze będą”
Ostatnio w „psim problemie” coś w ratuszu drgnęło, bo na skwerze w centrum miasta stanęły tabliczki zakazujące wyprowadzania czworonogów na równo przystrzyżony trawnik.
– Nie byłoby problemu, gdyby miasto ustawiło kosze na psie odchody. Same tabliczki to za mało – zauważyliśmy w rozmowie z wiceburmistrzem Markiem Rutowiczem, który odpowiada za gospodarkę komunalną w magistracie.
– Dobra, załatwione, kosze będą – odparł po krótkim zastanowieniu.
Zastępcą burmistrza trzymamy za słowo, a naszych czytelników namawiamy do zgłaszania propozycji, gdzie takie kosze powinny się znaleźć, nie licząc otoczenia ratusza.
„Zwykłych” koszy też więcej
Uprzedzając komentarze o braku „zwykłych” przyulicznych koszy, zarówno Marek Rutowicz, jak i burmistrz Dariusz Zieliński zapewnili nas, że już zostały zamówione. Mają stanąć przy głównych ulicach, gdzie do tej pory ich nie było, m.in.: Pijarskiej, Kalwaryjskiej, Kilińskiego. – Myślę, że będzie ich wystarczająco, ale nie za dużo. bo stałyby się miejscem podrzucania worków ze śmieciami – zauważa Zieliński.
Razem z koszami na ulicach ma też przybyć ławek, choćby przy przychodni na ul. Białka, gdzie rankiem na otwarcie rejestracji oczekuje wielu pacjentów.
(pc)
Milagros - 5 sierpnia '11r. 13:50
Jakie woreczki? Po co męczyć zwierzę w blokach, mieszkaniach-ludzie mają po minimum metrów kwadratowych na łebka i 2 psy do tego?!Miłośnicy piesków męczą zwierzęta.Wychodzą rano do pracy, a zwierzę cały dzień zamknięte, a potem zasrywa trawniki,chodniki, bo właściciel zmęczony po pracy nie ma siły iść na spacer.Mam to codziennie i żygać się chce, bo kolejny raz buty brudne.
Ład - 6 sierpnia '11r. 01:50
@festyniarz
Zakładając, że w 15-tysięcznym mieście 3000 ma psy, to 5zł podatku miesięcznie dawałoby 15000, a to by wystarczyło na sprzęt i 4-5 etatowych sprzątaczy, więc się tak nie podniecaj z tym 500zł.
Do tego wyszłoby taniej i efektywniej niż ze stawianiem w całym mieście specjalnych koszy i stosowaniem jednorazowych urządzeń.