8 grudnia '11r.
W 10 lat od wyjścia wojska z jednostki przy ul. Dominikańskiej wojewoda mazowiecki wydał zarządzenia, które umożliwia gminie i powiatowi wykorzystanie terenu byłych koszar na inne cele niż tylko zadania własne samorządów.
Dla władz Góry Kalwarii oznacza to tyle, że będą mogły część najbardziej atrakcyjnej nieruchomości w mieście (tu, gdzie obecnie stoją powojskowe garaże) sprzedać pod zabudowę usługową i mieszkaniową wielorodzinną. W wywiadzie, który burmistrz Dariusz Zieliński udzielił nam w marcu, na etapie negocjacji z wojewodą, wyjaśniał: „Lokalizacja budownictwa komunalnego w tym rejonie miasta to nie był dobry pomysł. Gdybyśmy te tereny przeznaczyli pod usługi, czyli działalność komercyjną, a pieniądze uzyskane ze sprzedaży gruntu przeznaczyli na budownictwo komunalne na obrzeżach miasta, np. w dzielnicy Rybie, takie rozwiązanie byłoby zdecydowanie lepsze”.
Wojewoda zgodził się również, aby zgodnie z planem zagospodarowania przestrzennego, który dla terenu byłych koszar uchwaliła w kwietniu zeszłego roku rada miejska Góry Kalwarii, obecny wyasfaltowany plac apelowy przeznaczyć na skwer miejski z zielenią.
Nieco wcześniej, pod koniec września, wojewoda rozwiązał też ręce samorządowi powiatu, godząc się na inne wykorzystanie dwóch wielkich koszarowców przy ul. Dominikańskiej niż dotychczas. Ostatnio w starostwie słychać było o rozmowach na temat umiejscowienia w nich szkoły organizującej specjalistyczne szkolenia, przy której powstałby hotel.
(pc)
zeki - 9 grudnia '11r. 00:54
hmmm no tak - sprzedać pod komercyjne usługi albo budownictwo mieszkaniowe, zapchać dziurę w budżecie i przy okazji rozwalić połowę kasy a potem niech inni się martwią :/
Na targowisku to samo - opchnąć teren deweloperom.
Czy ktoś patrzy dalej niż koniec kadencji? Co będą sprzedawały następne pokolenia?
Wyprzedać jest łatwo. A za 10 lat nich ktoś inny się martwi gdzie jakąkolwiek inwestycję zlokalizować.
Nie wierzę w urządzanie skarpy! Będzie jak jest.
zeki - 9 grudnia '11r. 12:10
@antyfilozof
a czy ja napisałem, że chcę żeby tak zostało? Chyba nie ma tu nikogo kto by był zadowolony z wyglądu miasta. Ale to chyba powinno nas (ratusz?) motywować do zmiany otoczenia a nie do wyprzedaży wszystkiego.
IMHO ziemia pójdzie pod młotek, kasa się błyskiem rozejdzie a miasto jak straszyło tak będzie straszyć :/ (oprócz ofc osiedla o które zadba deweloper i na które popatrzysz przez ogrodzenie)