16 marca '11r.
Tak bardzo chciał uciec ścigającym go policjantom, że dotarł pieszo... do komisariatu. W ten sposób zakończył się rajd po mieście pijanego Grzegorza M.
Dochodziła 1.00 w nocy we wtorek, kiedy funkcjonariusze z piaseczyńskiej drogówki zauważyli volkswagena passata jadącego z dużą prędkością przez Górę Kalwarię. Dali znak kierowcy, żeby zjechał na pobocze, ale ten tylko minął radiowóz i docisnął pedał gazu.
Stróże prawa ruszyli za piratem w pogoń i kilka razy dali mężczyźnie wyraźne znaki, aby się zatrzymał. Ten jednak wolał bawić się w ciuciubabkę. Nie zwracając uwagi na znaki drogowe ani sygnalizatory świetlne, kontynuował szaleńczą jazdę. Ponieważ kierowca pędzący ku rondu nie zamierzał się poddać, funkcjonariusze drogówki zawiadomili kolegów z komisariatu w Górze Kalwarii, by włączyli się w akcję.
Na widok drugiego policyjnego auta 28 latek brawurowo skręcił z ul. Pijarskiej w ul. Kilińskiego, kosząc przy tym znak drogowy. Na wysokości ul. Grota-Roweckiego porzucił auto i postanowił uciekać pieszo. Gdy dobiegał... do komisariatu, tam już na niego czekali policjanci.
– W porzuconym przez mężczyznę samochodzie znaleziono sześć pojemników na paliwo. Funkcjonariusze sprawdzą, do jakich celów mężczyzna ich używał – informuje Halina Kędziora-Kula, rzeczniczka policji w powiecie piaseczyńskim.
Grzegorz M. w chwili zatrzymania miał prawie 1,5 promila alkoholu w organizmie.
(pc)
mieszkaniec GK - 16 marca '11r. 22:48
a przygłupów na motorach jeżdżących na tylnym kole jak nie widzieli tak nie widzą
a ostatnio zaczęli urządzać sobie wyścigi po chodnikach na osiedlu na wyszyńskiego i pijarskiej
najłatwiej jest im spisywać pijaczków pod sklepem bo im nie uciekną (nie mają siły)
zeki - 17 marca '11r. 06:23
Hmmm ktoś znak STOP na rogu Pijarskiej i Kilińskiego złamał wcześniej bo w poniedziałek rano leżał smętnie razem ze szkłem z budki telefonicznej i szczątkami być może reflektoru samochodowego. We wtorek z rana tenże znak leżał sobie w inną stronę a pod koniec dnia został jakoś tam naprostowany. Szkło wczoraj leżało w najlepsze pomimo faktu, że w poniedziałek zbierane były śmiecie z Kilińskiego (przez dwóch panów może z ZGK) :/ Rozwaloną tablicę ogłoszeń OK też zauważyłem w poniedziałek rano.
Jednym słowem dla takich mieszkańców NIE WARTO niczego porządnego stawiać. A generalnie to wypadałoby rozgonić dziadostwo i wiochę zaorać żeby nie mieli gdzie wrócić. Za jakiś czas można by było w tym miejscu fajne miasto wybudować :/
kierownik parkingów miejskich - 19 marca '11r. 16:06
Sz.P. Michał Asman dobrze ,że pan dzwonił !
Ale będzie bardzo dobrze jak będzie pan parkował w innym miejscu.Otóż to jest parking dla klientów sklepu,a pan zajmuje miejsce cały dzień.
Adam - 20 marca '11r. 14:22
"– W porzuconym przez mężczyznę samochodzie znaleziono sześć pojemników na paliwo. Funkcjonariusze sprawdzą, do jakich celów mężczyzna ich używał"
Ciekawe kiedy wprowadzą zakaz wożenia kanistrów na paliwo :D gdyż mogą być użyte do działaloności przestępczej...
Wymieniony w artykule Grzegorz M. pewnie używał ich do przewożenia nielegalnego alkoholu którego pewnie używał do spożywania ;)
Zarząd Wozów Drabiniastych - 23 marca '11r. 09:19
"Ja też tam parkuje jak idę do banku"
czy jest bezsensowne, proszę ocenić:
co innego być klientem banku ,a co innego pracownikiem.Może jeszcze Policja pozrywa emblematy utożsamiające z formacją i niech parkują gdzie popadnie nie rzucając się w oczy.
peperuch - 23 marca '11r. 09:44
Czytasz komentarze to - myśl !
Dlaczego kolega zadzwonił ?
W trosce o swe auto ,bo znak się bujał a on tam parkuje.