1 kwietnia '10r.
Zakończyła się renowacja najcenniejszej w Polsce, należącej do królów z dynastii Wazów rzeźby wykonanej z wosku. W okresie Wielkanocy zostanie wystawiona w kościele parafialnym.
Od lewej: Mariola Ratajczyk, Marek Barański, Barbara Jezierska, ks. Henryk Kulik
Zęby Jezusa z kości słoniowej oczyszczono laserem. Szczeliny w ciele wypełniono mieszanką wosku mineralnego i pszczelego. Ostatnie wieki "Pieta" spędziła w skromnym kościele w Górze Kalwarii. Po trwającej trzy lata konserwacji triumfalnie wraca do tego miasta.
Stanie się atrakcją turystyczną
- nie ma wątpliwości Barbara Jezierska, wojewódzki konserwator zabytków, inicjatorka renowacji unikatu.
"Pietę" zobaczyła po raz pierwszy w 2007 r., gdy odwiedziła Górę Kalwarię. Umieszczona w drewnianej obudowie woskowa płaskorzeźba znajdowała się w barokowym kościele pw. Podwyższenia Krzyża Świętego, zwanym popularnie Na Górce. Ta nieduża świątynia w centrum miasta była kiedyś kalwaryjską kaplicą Piłata. "Pieta" stała w niej na stoliku, nie była nawet oświetlona. - Chociaż wyglądała biednie, zachwycała - wspomina Barbara Jezierska.
To ona zdecydowała, by "Pietę" poddać renowacji. Podjęła się tego firma Polskie Pracownie Konserwacji Zabytków. Kilkuosobowy zespół restaurował poszczególne elementy "Piety": osobno drewnianą skrzynię nadgryzioną przez insekty, osobno wyściełające ją jedwabie z wyhaftowanym widokiem Jerozolimy, osobno postacie martwego Chrystusa i obejmującej go Maryi. Płaskorzeźba wykonana jest z wosku, ale w środku ma drewnianą konstrukcję (tzw. kopyto). Zęby Jezusa są z kości słoniowej, a włosy - ludzkie.
Od lewej: Monika Dziekan, Barbara Jezierska, Sylwia Teofiluk, Monika Garnavault, Rafał Nadolny, Joanna Lasek, ks. Henryk Kulik
- W Polsce są tylko trzy takie rzeźby z wosku, ale ta jest najcenniejsza. Jej konstrukcja została wzmocniona, zęby Jezusa oczyszczone laserem, włosy uzupełnione, a szczeliny w ciele wypełnione mieszanką wosku mineralnego i pszczelego - wylicza Ewa Parandowska, konserwatorka rzeźby.
- Jedwabie wyściełające skrzynię miały mnóstwo ubytków. Trzeba je było odkleić od desek - dodaje Mariola Ratajczyk, konserwatorka tkanin.
Na podstawie znalezionych na płaskorzeźbie resztek materiału odtworzono z jedwabiu strój Maryi usunięty podczas poprzedniej konserwacji z 1961 r. i zastąpiony polichromią.
"Pieta" powstała w połowie XVI w. we Flandrii
Do Polski sprowadził ją zapewne król Zygmunt III Waza. Potem była w posiadaniu jego synów Władysława IV i Jana Kazimierza, który po abdykacji w 1668 r. zabrał "Pietę" do Paryża. Musiała być wyjątkowo cenna, skoro upomniał się o nią następny polski król - Michał Korybut Wiśniowiecki. Uznał, że woskowa rzeźba należy do majątku Korony i powinna wrócić do kraju. Ale gdy w 1673 r. wieziono ją z Paryża do Warszawy, król Michał Korybut umarł. Wdowa po monarsze - Eleonora Habsburżanka - postanowiła wtedy podarować "Pietę" sanktuarium w Górze Kalwarii, którą w tamtym czasie nazywano Nową Jerozolimą. To miasto nad Wisłą miało przypominać prawdziwą Jerozolimę. Organizowane na jego ulicach misteria Męki Pańskiej przyciągały w XVII i XVIII w. tłumy pątników. Po 200 latach przerwy tę tradycję reaktywowali w ostatnią niedzielę mieszkańcy.
Od lewej: Mariola Ratajczyk, Ewa Parandowska, Monika Garnavault
- Królewska "Pieta" też była kiedyś noszona w pasyjnych procesjach - mówi Monika Garnavault z wojewódzkiego urzędu konserwatorskiego.
Były przypuszczenia, że zabytek pochodzi z Hiszpanii, ale Monika Garnavault odnalazła jego pierwowzór - XVI-wieczny obraz pędzla flamandzkiego malarza Willema Keya.
Odrestaurowanie "Piety" kosztowało około 100 tys. zł
Większość kwoty przekazał wojewódzki konserwator zabytków. "Pietę" pokazano wczoraj w galerii w Wilanowie. Zaraz potem przewieziono ją do Góry Kalwarii. W tej chwili wystawiona jest w kościele parafialnym pw. Niepokalanego Poczęcia NMP. - Do kościoła Na Górce wróci po wyremontowaniu bocznej kaplicy i wybudowaniu tu dla niej ołtarza - zapowiada ks. proboszcz Henryk Kulik.
źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
autor: Tomasz Urzykowskinic dziwnego - 2 kwietnia '10r. 12:04
zabytki w takim biednym kraju jak Polska są kulą u nogi, zawsze na pierwszym miejscu będa drogi i kanalizacja
dlatego to niesamowity sukces Pani Jezierskiej, że jej sie udało zdobyć n a Pietę środki finansowe