Lilu - 23 października '11r. 23:51
3. „Państwo nie powinno co nie znaczy, że gmina nie może utrzymywać biblioteki.”
Biblioteki publiczne SĄ częściowo finansowane ze środków samorządowych. Te środki są za niskie jak na potrzeby tych instytucji. Z jakiego powodu władze lokalne łączą biblioteki z domami kultury? Żeby zmniejszyć wydatki na nie, a skutkiem jest upośledzenie pracy takiej dołączonej biblioteki. Nie mówiąc o tym, że od upadku socjalizmu wiele bibliotek , filii i punktów bibliotecznych zostało zamkniętych bo samorządy nie chciały ponosić kosztów ich utrzymywania. Zresztą podobnie przedstawia się sytuacja żłobków i przedszkoli, których również znacznie ubyło od tamtego okresu. Zwróć uwagę co na ten temat myślą bibliotekoznawcy - fragment artykułu Małgorzaty Jezierskiej:
„Samorządy, ponosząc odpowiedzialność za kulturę, nie zostały wyposażone w odpowiednie środki finansowe, a cierpiąc na chroniczny ich niedobór, zazwyczaj traktują kulturę i jej problemy marginesowo. (…) Obecne zasady finansowania instytucji kultury ulegają ciągłym, nie zawsze i nie do końca przemyślanym zmianom, są przedmiotem ożywionych dyskusji. Wydawało się, że najważniejszym ich aspektem, w ostatnich kilku latach, było uznanie konieczności interwencjonizmu państwa w sferze kultury, a w tym także bibliotek publicznych. (…) koncepcja ograniczenia mecenatu i kontroli państwa w sferze kultury jest dla bibliotek publicznych kontrowersyjna, bowiem mecenat i finansowanie prywatne w tych instytucjach, jak dotąd, sprowadzało się do sponsorowania imprez przez nie organizowanych, ewentualnie ufundowanie nagród w konkursach.”
http://www.ebib.(...)ezierska
„Zresztą pasuje Ci, że rocznie w ramach wspierania kultury pół bańki otrzymuje szkodliwe czasopismo Krytyka Polityczna.”
Uważam że, tu masz słuszność- polityczne czasopisma powinny się utrzymywać same. Należy zwrócić jednak uwagę na to, że z publicznych funduszy utrzymują się także tak wartościowe czasopisma jak "Akcent", "Dialog", "Literatura na Świecie", "Nowaja Polsza", "Nowe Książki", "Odra", "Ruch Muzyczny", "Teatr" i "Twórczość", promujące kulturę, a to przecież bardzo pozytywna inicjatywa.
„Piszesz, że 15% w USA żyje w skrajnym ubóstwie a u nas nędzy nie widzisz? Statystyki swoje a real swoje”
Czy ja napisałam że w Polsce nie ma biedy O_O? Mimo że, do odnosisz się do moich wpisów nie czytasz ich dokładnie. Podałam przykład USA, ponieważ jest to państwo prowadzące dość liberalną politykę , które nie ograniczyło zjawiska biedy. Przy wysokim PKB USA charakteryzuje się dużym udziałem społeczeństwa (11,4%) żyjącego za 40 % średniej krajowej (dane za ostatnią dekadę, po potrąceniu podatków:
http://stats(...)=POVERTY). Dla porównania : taka sama sytuacja jest w Turcji, podobnie w Meksyku - 12,7%, Korea - 9,8 % , Polska- 9,3%. Najlepiej sobie radzą (spośród badanych państw) Dania, Szwecja, Finlandia, Francja, Czechy, Szwajcaria, Austria, Norwegia, gdzie ilość ubogich na tym poziomie materialnym oscyluje wokół 5%. Wydaje mi się, że nie istnieje państwo niedotknięte problemem bezrobocia i ubóstwa. Gdy zajrzymy do tych wyśmiewanych przez Ciebie statystyk okazuje się że, ubogich ludzi jest najmniej w krajach gdzie państwo aktywnie włącza się w politykę społeczną obejmującą pomoc medyczną, socjalną, edukację. Warto zwrócić uwagę na fakt, że jest możliwe połączenie prowadzenia (czasem dość kosztownej) państwowej polityki społecznej (http://stats.oecd.org/Index.aspx?DataSetCode=SOCX_AGG), z wysokim PKB (http://stats.oecd.org/index.aspx?queryid=558), niską stopą ubóstwa (http://stats.oecd.org/Index.aspx?DataSetCode=POVERTY), bezrobocia (http://stats.oecd.org/index.aspx?queryid=21760) wysokiego stopnia „poczucia komfortu”( oceniano kluczowe warunki zapewniające ludziom poczucie satysfakcji, czyli gospodarkę mieszkaniową, zarobki, zatrudnienie, czystość środowiska naturalnego, poczucie bezpieczeństwa itp.
http://www.oecdb(...)faction/) i rozwoju gospodarczego (http://www.heritage.org/index/). Tak jest w przypadku Danii, Szwecji, Australii, Kanady. Ze względu na powyższe irytujące i kompletnie niezrozumiałe jest lekceważenie (mądrej) polityki społecznej, bo zrównoważony rozwój (jak widać) służy wszystkim.
We współczesnym świecie całkowita liberalizacja sfery publicznej to absurd ale jak najbardziej owocne może być łączenie inicjatywy prywatnej i państwowego wsparcia.
Wcale nie twierdzę że system w jakim żyjemy jest dobry, po prostu dostrzegam więcej wad w tym jaki oferuje Twoja ulubiona opcja polityczna.