2 grudnia '11r.
Góra Kalwaria wprowadzi system powiadamiania mieszkańców poprzez telefoniczne wiadomości tekstowe.
Operatorzy komórkowi twierdzą, że w Polsce jest więcej czynnych telefonów niż ludzi. Ten fakt coraz chętniej wykorzystują gminy, by polepszyć swój kontakt z lokalną społecznością.
Pierwszy w powiecie (i jako jeden z pierwszych w kraju) na takie rozwiązanie zdecydował się Urząd Miasta i Gminy w Piasecznie. Głównie z powodu pamiętnych chwil z 3 czerwca 2011 r., kiedy centrum miasta zatopił kanał Perełka. – Szybka informacja to dziś podstawa skutecznej ochrony życia i mienia – uważa Tadeusz Tomczyk, odpowiedzialny w magistracie za zarządzanie kryzysowe.
Od stycznia chęć korzystania z systemu wyraziło, rejestrując się i udostępniając swój numer telefonu, ponad 1,6 tys. osób (czyli 2,4 proc. mieszkańców gminy). – Ta liczba stale, prawie codziennie rośnie – zapewnia Łukasz Wyleziński, szef Biura Promocji i Informacji. Piasecznianie otrzymują na swoje komórki informacje o sprawach urzędowych, wydarzeniach kulturalnych i sportowych, a także ostrzeżenia o zagrożeniach pogodowych.
Przeszło 500 mieszkańców dostaje SMS-y w gminie Lesznowola, gdzie taki sposób porozumiewania się z lokalną społecznością wprowadzono w sierpniu. Dużą popularnością cieszy się dodatkowa opcja głosowego powiadamiania przez telefon stacjonarny. – Jest adresowana do ludzi starszych, aby nie mieli poczucia wykluczenia, ale przekonanie, że Urząd o nich pamięta – tłumaczy Agnieszka Adamus, inspektor ds. promocji w magistracie.
Mieszkańcy otrzymują miesięcznie kilka SMS-ów lub podobnej treści komunikatów głosowych. Są to na przykład informacje o zamkniętych ulicach czy dniach, kiedy Urząd będzie nieczynny.
W Górze Kalwarii system zacznie działać od początku roku, już podpisano umowę. Pośrednictwo operatora będzie kosztować gminę 3,6 tys. zł rocznie. W ten sposób magistrat stara się usprawnić kontakt zwłaszcza z mieszkańcami terenów zalewowych nad Wisłą, aby mieli aktualne informacje o skali zagrożenia i ewentualnej ewakuacji.
– Zaczniemy od tworzenia bazy osób zainteresowanych otrzymywaniem komunikatów i od podzielenia jej na kategorie – zakłada sekretarz gminy Cecylia Pełka. Chętni będą dostawać na komórki m.in. terminy sesji rady miejskiej czy, być może, świąteczne życzenia.
Piotr Chmielewski
Gazeta "Nad Wisłą"