barbara - 17 października '08r. 23:04
do Ośrodka Kultury - przysięgałam sobie, że nie będę już ciągnęła dalej tej żenującej dyskusji, ale mnie poniosło. Więc:
ad 1: informacja jest wyjątkowo rzeczowa - dokładnie informuje, którego ze swych pracowników podejrzewa Pani o związek z opisaną przeze mnie sytuacją (brakuje mi jedynie dokładnego adresu zamieszkania tego pana) - moja wypowiedź nie wskazuje, o kogo chodzi, kiedy moje dziecko uczestniczyło w zajęciach, gdzie "nasiąkał" zapachem dymu - może podczas oczekiwania na zajęcia w poczekalni kina?
Jak sama Pani poiformowała, korzysta z uprzejmości Linka w kontaktach z mieszkańcami na forum internetowym, a tu obowiązują inne niż w "realu" zasady, m.in. ta, że wpisy podpisywane są nickami, a nie imieniem i nazwiskiem - z czego Pani również skwapliwie skorzystała, bo nie wiem duchowny jakiego wyznania nadał Pani na chrzcie imiona Ośrodek Kultury - proszę więc nie zarzucać mi składania animimowych donosów.
ad 2: bycie dyrektorem to rzeczywiście żaden wstyd - wstydem jest bycie nim (szczególnie we własnym pojęciu) przez duże D, a w piastowanie funkcji publicznej wpisane jest poddanie się publicznemu osądowi, także krytycznemu. Natomiast sposób reagowania na tą krytykę, słuszną lub nie, świadczy o klasie funkcjonariusza.
ad 3: ależ my korzystamy już dawno ze swobody wyboru i to nie tylko dzięki Pani uprzejmości.
ad 4: to proszę raz jeszcze przeczytać ostatnie zdanie z mojego wpisu z dn. 16 października.
Uprzejmie proszę o nieprowokowanie mnie do dalszego udziału w tej "dyskusji".