20 września '11r.
Nie tęskni pan za lataniem? – pytali Adama Małysza dziennikarze. – Ostatnio miałem okazję lecieć. Potem dachowałem – odpowiedział żartem idol milionów Polaków.
We wtorek Adam Małysz, przedstawiony jako główny kierowca RMF Caroline Team na rajd Dakar 2012, przyjechał do Kart Areny w Szymanowie, aby być świadkiem podpisania oficjalnej umowy sponsorskiej jego zespołu z zarządem Grupy Lotos. Po krótkiej konferencji prasowej zakatarzony eksskoczek wziął udział w prezentacji samochodu, w którym najprawdopodobniej spróbuje pokonać razem z pilotem Rafałem Martonem 8 tys. km bezdroży podczas rajdu Dakar. Dlaczego RMF Caroline Team przy tej okazji porzuca szybkie porsche cayenne dla mitsubishi pajero? Bo w takiej maszynie po roku 2000 już dwie załogi wygrały Dakar. – To samochód sprawdzony w trudnych warunkach i niezawodny – tłumaczył pilot Małysza. Mitsubishi ma 3200 cm3 pojemności skokowej, 220 KM maksymalnej mocy i waży 1975 kg. W aucie mieści się 350 litrów paliwa, co wystarczy na ponad 1000 km.

Czterokrotny zdobywca Pucharu Świata w skokach narciarskich w ostatnich miesiącach wielokrotnie przyjeżdżał do Szymanowa. Ale po cichu, by trenować technikę jazdy. Spędził w gokarcie wiele godzin i osiągnął bardzo dobre czasy przejazdu. – Ciężko go pobić – przyznaje Gorakalwaria.net członek RMF Caroline Team Kamil Wnuk.
Przed Małyszem ostatnia prosta na treningach. Wyjedzie jeszcze do Maroko, Dubaju. Pod koniec listopada jego auto zostanie odstawione na statek i dopłynie na start Dakaru za ocean.
(pc)
Monolit - 21 września '11r. 19:13
Co za zawiść i jad... Wiecie że zawiść wobec sukcesów drugiego człowieka jest ostateczną formą uznania siebie za gorszego? Może i tutaj jesteście anonimowi, ale samych siebie nie oszukacie.
A dla Małysza wielki szacunek za to co osiągnął i za to co miejmy nadzieję jeszcze osiągnie.