kolega - 22 września '11r. 16:27
Pociągiem życia podróżujemy,
Na różnych stacjach przystajemy.
Ludzie wsiadają i wysiadają
Do naszego przedziału zaglądają.
Na kilka chwil się przysiadają
Lub na dłużej z nami zostają.
A pociąg po szynach się toczy,
Od święta i dzień roboczy.
Toczy się pociąg przez życie,
Stanie na stacji „Pożalmy się skrycie”
I rusza w podróż przez szarość dnia.
Stanie, gdy będzie pora odpowiednia
Na stacji „Radujmy się otwarcie”,
By ruszyć na nowych dróg przetarcie.
Jedziemy a z nami nie jeden gość.
A tu wyłania się stacja „Samotność”,
Nie chcemy tu gościć zbyt długo,
Tu dzień wyznaczony szarugą.
I pociąg toczy się od nowa,
Jak po niebie gwiezdna Supernowa.
Zwalnia to znów się rozpędza,
Mijając stacje „Bogactwo” i „Nędza”.
I toczy się, toczy przez życie,
Raz masz nie dobór a raz nadużycie,
Raz da nam smutek a raz rozśmieszy,
Ciągnie wagony i ciągle się spieszy.
To na dół, to w górę, po łuku i wprost,
Przez „Żal” i „Miłość”, i krajobraz trosk.
Na każdej stacji bilety rozdaje,
Na kolejnych dni dróg rozstaje.
Koleje losów, jak zwrotnice zmienia,
By zrobić rachunek sumienia
Na naszej stacji „Życia koniec”.
Odczepią wagonik na ustronie
I znowu się pociąg potoczy
W święta i dzień roboczy.