7 stycznia '12r.
Modelarnia przy Ośrodku Kultury przeniosła się do wyczekanego budynku przy ul. Pijarskiej 1a i ogłasza zapisy.
Pracownię w 1981 r. otworzył Stanisław Rohm, wychowanek Dęblińskiej Szkoły Podchorążych z 1939 r. – Pan Rohm spotkał nas na ulicy, gdy we trzech szliśmy z resztkami, jakie pozostały po naszych modelach, i zapytał, czy nie założylibyśmy wspólnie pracowni – wspomina Arkadiusz Pacuszka, jeden z pierwszych uczestników zajęć w modelarni, a obecnie organizator i uczestnik zawodów modeli latających.
Krowy przeszkadzały w oblatywaniu
Warsztat powstał w piwnicy spółdzielczego bloku nr 5 przy Pijarskiej, na 15 mkw. powierzchni. A szybowce i modele na uwięzi oblatywano najczęściej na łące w Słomczynie (obecnie jest to teren giełdy samochodowej). Stanisław Rohm zawoził uczestników zajęć MZ-ką z koszem. – U nas, na pasterniku, testowanie modeli było wtedy niemożliwe ze względna pasące się krowy – opowiada Arkadiusz Pacuszka.
Założyciel modelarni oddał je prowadzenie młodszym w 1992 r. (zmarł w wieku 85 lat w 2000 r.). W 1997 r. do dziś instruktorem jest Arkadiusz Orliński. Od początku zdawał sobie sprawę, że w tak złych warunkach lokalowych pracownia nie może istnieć. – Co drugi, trzeci rodzic po obejrzeniu, gdzie jego dziecko miałoby budować modele, rezygnował z jego zapisania na zajęcia – mówi Orliński.
Zbuduj model pod okiem instruktora
Po kilkunastu latach próśb i apelów w 2010 r. Ośrodek Kultury rozpoczął remont budynku przy ul. Pijarskiej 1a. Ale z powodu obniżenia dotacji zabrakło mu pieniędzy na dokończenie inwestycji. Znalazły się dopiero w zeszłym roku, po interwencji „Nad Wisłą”.
W nowej siedzibie cieszy wszystko, nawet... WC. – W piwnicy była ubikacja, ale... nikt z niej nie korzystał – mówi Arkadiusz Orliński, szczegóły pomijając milczeniem. Nowa pracownia jest dziesięć razy większa od poprzedniej, dlatego część pomieszczeń zajmie pracownia fotograficzna i warsztat ceramiczny. – Chcemy się rozwijać – mówi instruktor. Dlatego już teraz ogłosił nabór dzieci i młodzieży zainteresowanej budowaniem modeli sterowanych radiem samolotów, okrętów i samochodów. Pracownia jest czynna w dni powszednie w godz. 16 – 20.
Stara miłość nie rdzewieje
Obecnie cuda z drewna, tworzyw i innych materiałów tworzy szóstka uczniów szkół podstawowych i gimnazjów. Bartosz Olewiński trafił od modelarni dwa lata temu i tak pozostał. Na koncie ma już trzy modele treningowe i akrobacyjne (te bardziej skomplikowane powstają nawet kilkanaście miesięcy). – Od dawna mnie to interesowało, zaczynałem od sklejania modeli z papieru – mówi.
Koszty materiałów zużywanych do budowy konstrukcji aeroplanów i okrętów pokrywa Ośrodek Kultury. Rodzice muszą wysupłać fundusze na zakup napędu – silniczków i elektroniki do sterowania modelem.
Zajęcia w modelarni to tak naprawdę nauka podstaw inżynierii. Trzeba zaznajomić się z rysunkami technicznymi, historią lotnictwa, zasadami aerodynamiki, fizyki, elektroniki, dokonać obliczeń oraz dołożyć staranności w wykonawstwie. Przez 30 lat przez pracownię przewinęło się około 300 osób zdobywając blisko setkę dyplomów na zawodach różnej rangi. A ponieważ „stara miłość nie rdzewieje”, po latach spędzonych na nauce (często na kierunkach technicznych) wielu z modelarzy powraca do budowania i oblatywania modeli.
(pc)
Seba - 12 stycznia '12r. 18:04
Gratulacje! Modelarstwo to piękna pasja która uczy cierpliwości i pokory.
Prosiłbym żeby instruktor albo redaktor dodał namiary na modelarnię, to ludzie mogli by od razu szybko złapać kontakt. Jednocześnie warto było by napisać, jakiej pomocy potrzebuje modelarnia, na pewno znajdą się osoby chętne do pomocy! (materiały do budowy, transport na oblatywanie i zawody, czasopisma modelarskie).
Moim zdaniem, jakby tak młodzież po lekcjach poświęcała czas i na tego typu zajęcia, ale i na ruch na świeżym powietrzu, to by się nie nudziła, a robienie głupot to naturalne zachowanie jak się nie ma zajęcia. A jak ktoś uwielbia siedzieć przy komputerze, to też można to spożytkować - robienie stron internetowych i programowanie to stale dobry zawód do którego nie trzeba iść na studia.