8 października '11r.
Kierowcy tirów trzech narodowości spotkali się w czwartek na drodze nr 50 przed wjazdem do Góry Kalwarii. Nie będą jednak tego spotkania wspominać ciepło.
W godzinach przedpołudniowych jadący od Grójca Rosjanin za późno zorientował się, że ciężarówka, którą widzi przed sobą, stoi w korku. Tir z dużą siła wbił się w tył naczepy ciągniętej przez ciągnik na litewskich numerach, a ten następnie uszkodził tył ciężarówki z Łotyszem za kierownicą. W rezultacie karambolu ranny został sprawca wypadku. Przybyli na miejsce strażacy musieli rozciąć szoferkę, żeby go wyjąć. Mężczyzna był przez cały czas przytomny.
Utrudnienia na drodze nr 50 trwały kilka godzin, utworzyły się kilometrowe korki.
W piątek w pobliżu miejsca czwartkowego zdarzenia doszło do kolejnego karambolu, w którym uczestniczyły dwie ciężarówki i dwa samochody osobowe. Tym razem nikt nie ucierpiał. Jak ustaliło Gorakalwaria.net, prawdopodobnie przyczyna zderzenia była taka sama jak poprzedniego dnia.
(bw)
jajco - 9 października '11r. 09:14
Wcale nie dziwię się ,że jest tyle wypadków z ich udziałem.
Oni w czasie jazdy przeglądają internet ,korzystają z CB -radio,jedzą ,piją ,a nawet sikają do butelek które potem leżą całymi tygodniami na poboczach dróg.