16 lipca '11r.
Po nocnej ulewie nasz telefon się rozdzwonił. Woda zatopiła tereny, które wydawały się bezpieczne i działki ludzi, którzy o pomoc odpowiedzialnych służb nie mogą doprosić się od wielu miesięcy.
Tradycyjnie po ulewie (przeszła nad naszą gminą wczoraj około godz. 16) na skrzynkę Waszego Sygnału otrzymaliśmy zdjęcia z ul. Kalwaryjskiej, płynącej od krawężnika do krawężnika, nawet chodnikami. Dziś odwiedziliśmy posesję nr 61 przy tym trakcie. Po każdym większym deszczu woda spływająca z ulicy wybija przez studzienkę kanalizacyjną na tej nieruchomości i sąsiedniej, zalewa wszystko wokół i ucieka dalej rowkiem.
Mieszkańcy zaprosili nas również na Marianki. Tu, przed Wieczernikiem, powstał największy zbiornik wody opadowej w mieście. Kierowcom, którzy z rana próbowali przejechać przez tę olbrzymią kałużę, gasły silniki. Ekipa z ZGK udrażniająca kanalizację wyjęła z wody... kilka tablic rejestracyjnych.
Ale nie tylko tu było tak źle. Jak twierdzi nasza czytelniczka, woda spływająca z nieodwodnionego targowiska, ul. Polnej oraz ul. Marianki spływa na łąki położone po obu stronach nieutwardzonego przedłużenia ul. Polnej i nie ma dokąd odpływać, bo przepusty mają zbyt małą średnicę. Woda tworzy rozlewiska i w ten sposób kobiecie odcięła dojazd do domu. Jak twierdzi, będzie jeszcze gorzej, bo dużą działkę pomiędzy ul. Kalwaryjską i Polną zakupił deweloper i piętrzą się na niej góry ziemi.
Dramatyczną noc przeżyli mieszkańcy dwóch domów przy ul. Wilanowskiej w Brześcach. Z brzegów wystąpił niekonserwowany Kanał Brzeski, zalał podpiwniczenia wraz z kotłowniami, pralkami, lodówkami i meblami. Nasi rozmówcy uważają, że tak ogromna ilość deszczówki spłynęła z powstającego pola golfowego. Do tej pory takich podtopień nie notowali.
Po raz kolejny deszcz zalał posesje na osiedlu Parcela, w Dobieszu przy ul. Lipowej, drogę Krzaki Czaplinkowskie – Cendrowice (mimo że jesienią wykopano tu rów), niedawno zrobioną ul. Spokojną pomiędzy Baniochą a Wilczynkiem oraz drogę łączącą Solec z Konstancinem-Jeziorną. Na pewnym odcinku szosa zamieniła się w wartką rzekę. Wymieniamy tylko miejsca, które odwiedziliśmy.
(pc)
Parcela - 16 lipca '11r. 07:22
Panie burmistrzu Zieliński był Pan wtedy v-ce, powinien znać ten temat i obecnie jest odpowiedzialny za nie dotrzymanie obietnic. Kwota jaką przeznaczył Pan na rozpoczęcie inwestycji odwodnienia/kanalizacji Parceli jest śmieszna. To tylko wysokość miesięcznych zarobków Pana i zastępców. No i może skarbnika. Obiecał Pan również uporządkować i zagospodarować były plac zabaw przy ul.Batorego. Postawił Pan w ZGK na p. Pełkę, który nie spadł z kosmosu, tylko był w zarządzie tej firmy odpowiadającej w jakiejś mierze za zniszczenie sieci drenarskiej na Parceli podczs przebudowy sieci wodociągowej. Panie Zieliński, to Pan jako poprzednia i obecna Władz ponosi pełną odpowiedzialność za podległych pracowników, którzy likwidując znaki "zakazu wjazdu pojazdów powyżej 3,5 tony" doprowadzili do niszczenia ulic na osiedlu Parcela przez jeżdżące tam samochody ciężarowe, zarywając jezdnie i pobocza powodując uszkodzenia drenażu. To Pańscy pracownicy nie przypilnowali firm "grzebiących" na Parceli jak np. Netia.
Itd. itp.
tak trzymać - 16 lipca '11r. 09:57
"Mszczą się wieloletnie zaniedbania"
Co wypijem, to dla nas, Bo za sto lat nie będzie nas. Używajmy, póki czas, Bo za sto lat nie będzie nas. ...
zeki - 17 lipca '11r. 00:26
ja zrobiłem fotkę na Mickiewicza. Prawdę powiedziawszy to tam trzeba amfibię mieć żeby dało się do posesji dostać. /
@stary wiking
tu nie chodzi o odszkodowania bo nikt nie wyciąga po nie łapy tylko o to, że UMiG nie spełnia swoich obowiązków. Płacisz socjalistyczne podatki (czyt wysokie) i masz prawo wymagać by urząd zadbał o odwodnienie.
@tez Kazik
o to to... Jesteśmy na wysokiej skarpie i woda powinna do Wisły spływać sama! A jak wywala ze studzienek to znaczy, że coś spartolili. Papczyńskiego była remontowana bodaj w 2009. Wszystko powinno być jeszcze nowe i sprawne. A jest to co widać :/
Rudy cygan - 18 lipca '11r. 16:48
Z tego co wiem to Linek Karol Stróż założyciel a zarazem pracownik tegoż portalu zamieszkuje na ul.Strażackiej.Na tej ulicy jest kratka ściekowa zatkana na amen,po podtopieniu była odetkana ale jest znów zatkana betonowymi płytkami.Czy ona jest prywatna ,że ktoś tak skrzętnie dopilnowuje aby taki stan się utrzymywał ?Przytaczając ten fakt nie mam na myśli aby sam redaktor odtykał w/w kratkę ,ale by dopytał dlaczego tak jest i czy wolno temu panu uzurpować sobie prawo do kratki i traktować jej jako własnej .
super-ancymon - 19 lipca '11r. 09:50
Oj,oj,ancymonie kochany,jak Ty możesz wpływać na losy Miasta jeśli tak prostej aluzji nie potrafisz wyłapać.Chodzi o to,iż ze Strażacką jest związana trójka radnych,a i tak nic się nie dzieje(jak w całym mieście zresztą).
mundek - 29 lipca '11r. 19:11
@też z Kątów - wyjedź jak najdalej z Polski, jak ci się tu nie podoba. Krytyka i insynuacje to widać twoja specjalność. Pilnuj swojego nosa i nie oskarżaj bezpodstawnie innych.Jak można tak postępować?!Swoje frustracje wylewaj gdzie indziej...
@Miro - jak masz dowody na łapówkarstwo to zgłoś prokuraturze, w przeciwnym razie to pomówienie...a to podlega KK
XXy - 2 maja '12r. 17:39
"deweloper zakłócił stosunki wodne na Kątach" - na to jest & 29 Prawa Wodnego do wykorzystania przez .... burmistrza(!). Ponadto Nadzór Budowlany (PINB).
Na zakłócających "stosunki wodne" jest "paragraf" ; trzeba chcieć (może umieć) go stosować.
Przed nami .. kilka dni intensywnych(!) opadów.
Za bezpieczeństwo hydrologiczne mieszkańców odpowiada .. gmina. Za "grzech zaniechania" tez.
"Drenaż na Parceli" - kto zepsuł ten naprawia ("przywraca do stanu pierwotnego") Egzekucja z tego paragrafu leży w kompetencjach .. burmistrza! I nie ma tu, że ZGK czy Netia. Winny odpowiada..
Za obietnice się odpowiada! Też moralnie.
WNIOSEK : nie zawsze chodzi o "wyciąganie łapy" do gminy, która powinna podać "pomocną dłoń" czyli .. egzekwować PRAWO! Obywatel prawa znać nie musi, burmistrz zaś .. powinien (chyba). To tyle teorii,
a jaka praktyka ??
"Bezczynność burmistrza" jest .. karalna. Starczy odpowiednia skarga do Rady Miejskiej, która musi ja rozpatrzyć.