17 sierpnia '11r.
Miasto ma ograniczyć handel na skrzyżowaniu ulic Kalwaryjskiej i Mariańskiej. Dopominają się tego nasi Czytelnicy.
Prośby o podjęcie tematu codziennego handlu przy ruchliwym skręcie z ul. Kalwaryjskiej na targowisko otrzymujemy już od pewnego czasu. – Dochodzi do absurdów. Pani zatrzymuje auto przy skrzynkach, blokuje ruch i wychodzi z auta, żeby kupić dwa kilo ziemniaków – irytują się kierowcy.
Dziś sami byliśmy świadkiem takiej sytuacji.
Internauta Jan w liście przesłanym na skrzynkę Waszego Sygnału alarmuje: „Nasza policja i straż miejska nie widzą problemu straganów rozstawionych na przejściu dla pieszych i chodniku, dochodzi tam do wielu niebezpiecznych sytuacji, czy musi dojść do jakieś tragedii? W rozmowie z strażą miejską nieoficjalnie powiedziano mi, że nie ukarają handlarzy, bo miasto pobiera od nich opłatę targową”.
Z naszych informacji wynika, że ostatnio strażnicy kazali cofnąć stoisko mężczyźnie, który w tym miejscu sprzedawał płody rolne, ale z plandeką wyszedł już na pas jezdni.
– Czy ktoś pani zwracał uwagę, że sprzedaje pani w nieodpowiednim miejscu, że klienci kupując, stoją na pasie ruchu? – zapytaliśmy starszą kobietę siedzącą za skrzynką z pomidorami, tuż przy krawężniku. – Niee – odparła zaskoczona naszymi dociekaniami.
Więcej do powiedzenia miał pan handlujący codziennie pomiędzy krawężnikiem ul. Mariańskiej i wysoką ścianą sklepu. – Komu to przeszkadza? Ta Platforma wszystko rozwali... – zdenerwował się początkowo. Gdy ochłonął, dodał: – Zwracają mi uwagę, żebym odsunął się pół metra od jezdni. Mogę się przesunąć, wystarczy klatki przesunąć – przyznaje, pchając skrzynki. Jego punkt jest na tyle popularny, że co chwilę ktoś prosi o kilo pomidorów czy jabłek. Towaru przybywa. – Jak mnie stąd wygonią, to mogę się zwijać – mówi w przerwie między ważeniem a wydawaniem reszty. – Niech się zajmą innymi sprawami, budową kanalizacji czy kopaniem odwodnienia – radzi.
– Panie burmistrzu, czy panu nie przeszkadza to, że handel prowadzony jest w tym miejscu? – zapytaliśmy Marka Rutowicza, odpowiedzialnego w ratuszu za gospodarkę komunalną.
– Już nie będą tam handlowali, tak nie może być – wypala bez chwili zastanowienia. – Nie może być tak, że handel prowadzony jest na pasach. W tym tygodniu poprosimy, żeby przenieśli się w inne miejsce – oświadcza.
(pc)
fanka - 17 sierpnia '11r. 17:42
Teren targowiska powinien być ogrodzony i znacznie ograniczony (głównie dla handlujących z terenu gminy rolników); niepotrzebni nam są handlujący z daleka, którzy zostawiają bałagan, bo przecież płacą, to im wolno... (a tyle pustych lokali handlowych w Górze). Kupować bezpieczniej, tanio i przyjemnie (bez kurzu czy błota) to priorytet dla wielu. Chodnik też by się przydał, mówię to i jako piesza, i kierowca.
W Piasecznie targowisko wygląda sensownie, u nas też by tak mogło być... to takie proste, a jednocześnie dla władz tak trudne...
Buntownik - 17 sierpnia '11r. 19:36
Niektórym się naprawdę nudzi jak robią z tego problem;)
Komu przeszkadza handel w tym miejscu?? Sam czasem tam kupuję warzywa i sobie chwalę bo świeży towar jest.
Wystarczy rzucić po mandaciku dla pseudo-kierowców, którzy nie umieją parkować, a w pewnym straganie podsunąć go bardziej pod ścianę sklepu aby kupujący nie stali na jezdni i po krzyku:)
A tak to nasi włodarze dostali temat zastępczy, odciągający uwagę wyborców od rozwoju miasta ;)
Maria - 17 sierpnia '11r. 21:50
Jakakolwiek dyskusja w temacie handlu na rogu Mariańskiej i Kalwaryjskiej wzbudza moje oburzenie, czy nikt nie zauważa, że w tym miejscu jest po prostu skrzyżowanie i jakikolwiek handel nie powinien mieć tu miejsca!!! Czy czekamy na ofiary, żeby ktoś wreszcie podjął właściwą decyzję!!!Targowisko w środku miasta to nasza atrakcja i nikomu nie zależy na zmianie tej sytuacji,tzw.opłata targowa to niemała kwota zbierana co tydzień, a również legalnie już od czwartku rano można kupić nielegalny alkohol i papierosy od pana za murem wielu ma chętnych, i na pewno nikt ze straży miejskiej tam się nie pojawi....Nie wierzę, że komuś uda się coś w tym temacie zmienić, chyba że powstanie tu kolejne zamknięte osiedle, ale wtedy kolejni mieszkańcy będą narzekać.A może władza dozna olśnienia wcześniej...
:) - 17 sierpnia '11r. 23:09
Mieszkanka - 17 sierpnia '11r. 20:51
Targowisko jest od wielu lat i stragany nie są problemem. Problem stwarzają bezmózgowi kierowcy, którzy parkują na Kalwaryjskiej po stronie gdzie nie ma parkingu. I tu się pytam gdzie jest straż miejska i policja? W każdy czwartek i piątek dziesiątki mandatów powinno się wlepiać.
I tu Ci przyznam rację!!! Tuż za targiem na Mariańskiej po obu stronach jest zakaz zatrzymywania się a w czwartki i piątki nie można przejść chodnikiem tyle stoi aut!!! Nie wspomnę o prywatnej przychodni na Polnej z wejściem od Mariańskiej! Gdzie jest Straż miejska? Na grzybach, rybach?
baba ogrodowa - 18 sierpnia '11r. 00:06
Postanowiłam nawiedzić to 'magiczne' miejsce i moim oczom ukazał się widok ze wszech miar nietuzinkowy. Rzeczone miejsce zostało 'oplątane' taśmą, która dzielnie broni dostępu do tak cennego skrawka ziemi. Wiele trudu, ale i inwencji na wskroś artystycznej wymagało tak kunsztowne 'oplątanie'. Jacyż to mistrzowie w grodzie tym zamieszkują, by takie dekrety i 'dyspozycyje' wydawać. Ciesze się bardzo, że 'oplatanie tasiemkowe' zastępuje inne sprawdzone w cywilizowanym świecie rozwiązania systemowe.
Szanowni mieszkańcy grodu, wskazujcie 'palcyma' wszelakie oczywiste absurdy i liczmy na błyskawiczną reakcję z kolorową tasiemką w roli głównej ;)
Bea - 18 sierpnia '11r. 08:41
Najlepiej to pewnie dla Was ,Waszej wygody,żebyście mogli szybko gnać bez z przeszkód autami,wygonić uczciwie ciężko pracujących ludzi,ciężko zarabiających na chleb.Skoro w czwartek i piątek sjest tam taki ruch to znaczy,że ludzie potrzebują tam właśnie kupować warzywa czy owoce.
A Wy jak wiecie,że jest dzień targowy to po prostu się nie pchajcie koniecznie akurat przez tą ulicę jak dzikie osły.
W końcu tu jest miejsce na targ-nie stoją przy ruchliwej ulicy,jak np Pijarska.I nie przesadzajcie,że aż tak zawalają chodnik.Nigdy mi to nie przeszkadzało.Zapraszam do Warszawy to będziecie mieć porównanie.Najlepiej to marudzić i przeszkadzać innym-to takie prowincjonalne..Ja czasem kupuję tam warzywa i jestem zadowolona.Patrzę z szacunkiem na tych zniszczonych pracą ludzi...
Bea - 18 sierpnia '11r. 09:19
A mi przeszkadzają te szybko jadące auta Kalwaryjską,przez ten targ chociaż spowalniają!
A ja chciałabym bezpiecznie przemieszczać się rowerem ta ulicą,a po prostu się boję,że przywiozą mnie w czarnym worku.Zmuszona jestem jeździć ostrożnie chodnikiem,choć wiem,że powinnam ulicą.Ci zmotoryzowani myślą,że tylko dla nich jest prawo.Który z Was jeździ 50 km/h Kalwaryjską,że tak się domagacie swoich praw?
Mieszkanka - 18 sierpnia '11r. 17:22
do @spa
"Zaobserwowałem, że mieszkańcy Góry Kalwarii uwielbiają robić zakupy na tym klepisku, w kurzu i smrodzie.
3-i świat :("
Wiesz, ja też tak kiedyś myślałam. Jednak szybko przekonałam się, że wystarczy umyć owoce i warzywa z tego "klepiskowego kurzu" a potem smakują i utrzymują się w świeżości znacznie dużej i lepiej niż byle jakie zgniłki z supermarketów. Na targu jest wybór, stali dostawcy. Już wiem, co u kogo kupić i dzięki temu jem pysznie.
lala - 18 sierpnia '11r. 23:03
Wprost nie mogę pojąć tych komentarzy! Przecież tam jest ogromny plac, na którym swobodnie pomieściłyby się wszystkie stragany, ale nie! Najlepiej przy samej ulicy utrudniać dojazd do domu nie tylko tym z nowobogackich domków ale jednej czwartej mieszkańców miasta z AK, Marianek, Papczyńskiego, ZNP oraz Czerska i okolic, którzy omijają gigant korek do ronda.I tu jest prawdziwy problem, że niektórzy nie zauważają jak miasto się rozbudowało ilu nowych mieszkańców przybyło w tym sektorze. Ci ludzie jeżdżą do pracy i jakoś chcą z niej wracać, a tu albo korek 40 minut stania do ronda albo slalom przez targ. Potrzebne są dalsze decyzje. Konieczny jest chodnik wzdłuż Mariańskiej, żeby dzieci idące do szkoły nr 2 mogły do niej bezpiecznie dotrzeć. Szczególnie niebezpiecznie jest gdy jest mokro i aby się nie utopić w kałużach idą ulicą. Na Mariankach co wybory p. Bugno kładzie nowy chodnik a dalej nie ma nic! Wybierzcie teraz kogoś z ul. Mariańskiej, to może zrobią kawałek chodnika.A jeżeli już chodzi o jakość tych owoców, to według mnie najwyższa ich jakość i bardzo dobra cena ( często niższa niż na targu)jest w Biedronce ale i targ niech będzie tylko lepiej zorganizowany i zapewniający bezpieczne rozwiązania zarówno dla kierowców jak i dla pieszych, z których część, to dzieci wracające ze szkoły (czwartek) lub idące do niej (piątek)!!!!!
XXy - 4 kwietnia '12r. 14:24
"Już nie będą tam handlowali" - słowa,słowa, słowa burmistrza Rutowicza. A gdzie czyny?
Ożywa przyroda i wszystkie "mikroby".... .
Niechby codziennie handlowali, i liczniej, ale dalej od ciągów komunikacyjnych. Placu jest duuużo ..
Dlaczego czwartkowo/piątkowy przejazd ulicą Mariańską jest tak trudny. Przecież to droga publiczna, a nie "międzystraganowa". I tak od lat .. władza problemu nie zauważa, lub nie wie co zrobić. A straż miejska?
XXy - 4 kwietnia '12r. 19:18
"..handluje się na torach kolejowych" - czy ma to być przykład go naśladowania, czy tylko ciekawostka ze świata. Gdzieś jedzą robaki, psy, szczury,węże, małpy, budują domy z krowiego łajna i .. co z tego dla nas wynika? Czy przykład do naśladowania?
Gdzieś handlują owocami,warzywami,mięsem,nabiałem
w sanitarnych warunkach. Czy to .. nienormalne?