8 października '11r.
Niektórzy w wolnym czasie robią swetry na drutach lub uczą się gry na kobzie, a Piotr Oliszewski z Góry Kalwarii... zbudował samochód.
Pan Piotr na realizację motoryzacyjnych marzeń pożytkuje sporą część swojej energii. Jakiś czas temu zamknął w garażu cały swój wolny czas, zapał i umiejętności, by po siedmiu miesiącach wyjechać z niego wykonanym przez siebie autem. Samochodem, który nie pozostawia obojętnym nawet tych, dla których samochód to tylko środek transportu.
Nazwa SAM, bo pod taką marką czterokołowiec został zarejestrowany, wywodzi się od organizowanego w latach 50. przez tygodnik „Motor” konkursu o nazwie Samochód Amatorski Motoru. Pan Piotr zmontował pojazd głównie z podzespołów aut niemieckich. Większa część nadwozia została ukształtowana z włókna szklanego i żywicy, lecz największego smaku nadają SAM-owi elementy dodatkowe. Okrągłe, przednie lampy od ciągnika, balustrady zastępujące zderzaki, tylne lampy i migacze od motocykli, oraz… uchwyt meblowy zamontowany na klapie bagażnika. Choć zestaw wykorzystanych elementów może podawać w wątpliwość jego sprawność, auto z powodzeniem przeszło wszelkie wymagane badania techniczne.

– W pewnym momencie przestałem podliczać wydane pieniądze. Samo sprowadzenie ze Stanów Zjednoczonych kół mocowanych na jedną śrubę, ale przede wszystkim pasujących wizualnie do całości, to koszt kilku tysięcy złotych – przyznaje konstruktor zapytany przez Gorakalwaria.net o przybliżony koszt materiałów użytych do budowy auta. Koszty, nie tylko te finansowe, zdają się nie mieć znaczenia, kiedy słucha się, z jakim zapałem pan Piotr opowiada o swoim aucie. SAM nie został jednak stworzony tylko dla samej przyjemności tworzenia, ma również szansę na siebie zarobić, jako auto wynajmowane na specjalne okazje.
Choć „papierologia”, z jaką trzeba się zmagać w związku z dopuszczeniem auta do legalnego użytkowania na polskich drogach, niejednego by zniechęciła do powtarzania tego wyczynu, niewykluczone, że konstruktor zbuduje kolejny unikalny pojazd, tym razem w wersji cabrio. Teraz należy tylko oczekiwać na ponowne zamknięcie drzwi garażowych od wewnątrz, aby ujrzeć kolejny efekt „dłubania” – jak określa swoje hobby Piotr Oliszewski.
Sylwia Biczyk
m - 9 października '11r. 10:13
Szacun dla Pana Piotra za pasję, umiejętności i kawał niezłej roboty. Jestem pełen podziwu jak najbardziej. Gratuluję
Natomiast same auto już mi się nie podoba, ale to moja prywatna opinia. A nie podoba mi się dlatego, że wyszedł z tego taki koczkodan, tzn. cały przód, ogólny kształ, koła pasują do siebie jak najbardziej, są spójne. I gdyby całe auto było w takim stylu to by mi się podobało. To co mnie kuje w oczy, to to że na pierwszy rzut oka widzimy auto, które wygląda jak stary zabytkowy samochód... a w środek wstawiony opel omega (zgaduje na 99%) :/ i to mi się właśnie nie podoba.
Adam - 9 października '11r. 10:47
A jak ma się budowanie takiego auta samodzielnie do przepisów dotyczących gospodarki odpadami i surowcami wtórnymi ?
Od chwili wejścia polski do UE "tępiona" jest samodzielna twórczość , kreatywność takich właśnie ludzi. Przebicie się przez beton biurokracji i durnych przepisów graniczy z cudem.
Dlatego podziwiam takich właśnie ludzi jak Pan Piotr ,którzy nie poddali się fali biurokratyzacji. Niestety takich ludzi jak on jest coraz mniej , tak jak napisałem wcześniej UE stara się "gasić" pomysłowość ludzi ograniczając praktycznie wszystkie sfery naszego życia kuriozalnymi przepisami.
mariusz - 9 października '11r. 12:39
ludzie piszący na tym forum to jacyś beznadziejni desperaci którzy nie potrafią nic docenić tylko wszystko i wszystkich krytykują no chyba że to ktoś da im za darmo albo zrobi coś za nich to wtedy jest ok.
Ja mam prośbę do administratora tego forum żeby każdy kto pisze nie był anonimowy to wtedy nie będzie głupich wpisów od beznadziejnych ludzi.
Niech wszyscy się logują zanim coś napiszą.
free man - 9 października '11r. 20:08
Czym się różni normalny człowiek od pisowca? Wystarczy przeczytać niektóre komentarze wyśmiewające,kpiące,żałosne,pełne zazdrości i czepiania się wszystkiego.Taki stosunek do zdolnego człowieka,mającego swoje hobby,zaradnego z talentem do mechaniki budzi nienawiść standardowego pisowca.To samo dotyczy karetki z AR -Składu dokładnie to widać.Tak ,że zawistne i ograniczone pisiorki wzbudzacie tylko moją pogardę do was.Swoją drogą gratuluję Panie Piotrku i niech Pan robi to drugie cabrio i nie zwraca uwagi na to ciemniactwo kalwaryjskie.
Monolit - 11 października '11r. 19:23
@zeki
Chyba żartujesz... Zobacz dane dotyczące korelacji wykształcenia i preferencji wyborczych. Im wyższe tym mniejsze poparcie dla PIS. Jeszcze napisz, że kibole i "krzyżowcy" to elita inteligencji...
A samochód super, pozdrowienia dla jego twórcy. Mam nadzieję, że zarobi na nim dużo kasy, bo na to zasłużył. Może i do jakiegoś filmu albo serialu taką furkę wypożyczą ;)
Paweł - 13 października '11r. 12:47
W odpowiedzi na @egon:
"czy nie stanowi to zagrożenia w ruchu drogowym??? ten wechikół nie spełnia norm unijnych"
Czytaj kolego ze zrozumieniem artykuł:
"Choć „papierologia”, z jaką trzeba się zmagać w związku z dopuszczeniem auta do legalnego użytkowania na polskich drogach, niejednego by zniechęciła do powtarzania tego wyczynu, niewykluczone, że konstruktor zbuduje kolejny unikalny pojazd,"
Z tego, co się orientuję rejestracja samochodu ( o czym jest na wstępie artykułu ) oraz ten cytat świadczy, że auto spełnia normy unijne. Na pewno jest sprawniejsze technicznie niż te stare Golfy, Skody i inne badziewia, które mają więcej niż 15 lat i jeszcze instalację gazową.
motocyklista - 19 października '11r. 00:04
Fura super! BRAWO! Gratuluję fantazji! I życzę konstruktorowi aby miał jak największą konkurencję, niech będzie jak najwięcej ludzi z wyobraźnią! To będzie z pożytkiem dal nas wszystkich!
P.S. Przejrzałem całe forum i zastanawiam się gdzie fanatyczni przeciwnicy PIS znaleźli coś pro pisowskiego... Przedawkowaliście Niesiołowskiego czy co? Znormalniejcie! pozdrawiam:)